W pierwszych składach obu drużyn nie oglądaliśmy nowych twarzy. Zarówno trener Waldemar Fornalik, jak i Jacek Zieliński postawili na piłkarzy sprawdzonych w poprzednim roku. Nie może też to zbytnio dziwić. Te zespoły nie były zbyt aktywne w zimowym okienku transferowym. Do Cracovii przybył jedynie zdolny Słowak, Jaroslav Mihalik. Natomiast Ruch wzmocnił się dopiero w ostatnich dniach wypożyczeniem z Lechii Gdańsk Milena Gamakowa.

 

Pierwsza połowa niestety rozczarowała kibiców spragnionych ekstraklasowego futbolu. Obie drużyny grały bardzo zachowawczo i nie kwapiły się do odważniejszych ataków. Co prawda to Cracovia była częściej przy piłce, ale nie potrafiła stworzyć sobie groźnej sytuacji. Jedyna akcja warta zapamiętania miała miejsce w… 10. sekundzie, kiedy Mateusza Szczepaniaka powstrzymał Libor Hrdlicka.

 

Tempo meczu zwiększyło się dopiero w ostatnich minutach. Właśnie w tym czasie kibice mogli oglądać jedynego gola! Akcję bramkową stworzyli dwaj rezerwowi Cracovii. Mihalik dograł do Piątka, który pewnie umieścił piłkę w siatce. To właśnie dwaj piłkarze mogący zagrać na mistrzostwach Europy U-21 2017 w Polsce rozstrzygnęli wynik meczu.

 

Trzy punkty pozwoliły Cracovii wskoczyć na 11. miejsce w tabeli. Ruch nadal jest ostatni.

 

Ruch Chorzów - Cracovia Kraków 0:1 (0:0)

 

Bramki: 0:1 Krzysztof Piątek (88).

 

Żółta kartka - Cracovia: Piotr Malarczyk.

 

Ruch Chorzów: Libor Hrdlicka - Martin Konczkowski, Michał Helik, Marcin Kowalczyk, Adam Pazio - Kamil Mazek (88. Miłosz Trojak), Patryk Lipski, Maciej Urbańczyk, Łukasz Surma (80. Milen Gamakow), Łukasz Moneta - Jarosław Niezgoda (73. Eduards Visnakovs).

 

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Diego Ferraresso (80. Jaroslav Mihalik), Piotr Malarczyk, Hubert Wołąkiewicz, Paweł Jaroszyński - Jakub Wójcicki, Damian Dąbrowski, Marcin Budziński, Miroslav Covilo, Sebastian Steblecki (90+1. Erik Jendrisek) - Mateusz Szczepaniak (66. Krzysztof Piątek).

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

Widzów: 6 179.