Alpejskie MŚ: Zawodnikom dostarczono przekąski... helikopterem

Zimowe
Alpejskie MŚ: Zawodnikom dostarczono przekąski... helikopterem
fot. PAP

Prawie trzy godziny czekali w sobotę na start w zjeździe alpejczycy rywalizujący w mistrzostwach świata w szwajcarskim St Moritz. W tym czasie zdążyli zgłodnieć, więc przekąski dostarczono im... helikopterem. Ostatecznie pogoda uniemożliwiła rozegranie zawodów.

Pierwotnie zjazd miał się rozpocząć o godzinie 12, ale z powodu utrzymującej się w środkowej części trasy mgły start przekładano - najpierw na 12.30, potem na 13.15 i na 14.30. Pogoda się nie poprawiła, więc zmagania przeniesiono na niedzielę na 13.30.

 

Jednak zawodnicy nie ruszyli ze szczytu przez ponad dwie i pół godziny, nie wiedząc, czy będą mogli wystartować. Na wysokość ok. 2800 m helikopterem dostarczono im zapiekanki, wafelki i owoce.

 

W niedzielę odbędzie się także zjazd kobiet, zaplanowany na godzinę 11.15.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze