W Plymouth wybiła właśnie 86. minuta. W tym momencie goście przegrywali 1:2. Gdy wywalczyli rzut rożny, jeden z chłopców schylił się po piłkę i chciał ją rzucić w kierunku piłkarza, który zamierzał dośrodkować w pole karne. Tymczasem podbiegł do niego Kelly i go popchnął!

 

 

Chociaż gospodarze sygnalizowali to sędziemu Chrisowi Sarginsonowi, to ten nie zareagował. Kapitan Leyton Orient miał na swoim koncie żółtą kartkę, więc gdyby otrzymał drugą, to musiałby zejść z boiska. Tak się jednak nie stało... Ostatecznie goście odrobili straty i wygrali 3:2.

 

Działacze Plymouth Argyle zgłosili sprawę angielskiej federacji. Piłkarz do piątku ma czas na złożenie wyjaśnień.