Virtusi zdeklasowali fnatic! Polacy w ćwierćfinale DreamHacka

E-sport
Virtusi zdeklasowali fnatic! Polacy w ćwierćfinale DreamHacka

W świetnym stylu Virtus.pro ograło fnatic w ostatnim meczu grupowym! Tym samym Polacy utrzymali się w rozgrywkach z serii DreamHack Masters i już jutro rozegrają mecz ćwierćfinałowy. Szwedzi, uznając wyższość „Złotej piątki”, muszą spakować się do domu.

Pierwszą lokacją, na której spotkali się zawodnicy, było wybrane przez przeciwników VP de_mirage. Ekipa Janusz ‘Snaxa’ Pogorzelskiego zaznaczyła swoją dominację już na samym początku, w niespodziewany dla niej sposób pewnie zwyciężając pistoletówkę, a także force’a i antyeco. I choć pierwsze dwie pełne ekonomicznie rundy fnatic padły na konto Skandynawów, później było już tylko lepiej. Kolejne punkty Polacy zgarniali dla siebie bowiem z niesłychaną łatwością. Dopiero, gdy podopieczni Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego doprowadzili do stanu 8:2, odbiegając bezpiecznie swoim oponentom, spółka Olofa ‘olofmeistra’ Kajbiera zdołała się otrząsnąć. Ofensywę formacja znad Wisły zaczynała więc z nieco mniejszą przewagą 9:6. Druga wygrana pistoletówka podbudowała ponownie pewność Biało-Czerwonych. Widać było to przede wszystkim po tym, jak sprawnie przejmowali środek i skutecznie kontrolowali mapę. Virtus.pro nie oszczędziło swoich rywali. Na de_cobblestone przeniosło się, gdy na tablicy pojawiło się 16:9.

I to właśnie lokacja kompani Filipa ‘NEO’ Kubskiego stała się symbolem prawdziwej deklasacji. O ile na pierwszej planszy Virtusi znacząco przewyższali graczy fnatic, o tyle na de_cobblestone najzwyczajniej w świecie nie okazali im żadnej litości. Bo choć przegrali pierwszą pistoletówkę, zdołali odwdzięczyć się Szwedom już w kolejnej rundzie. I ciągnęli zwycięską serię jeszcze przez jedenaście następnych! Jedno potknięcie pod koniec pierwszej połowy nie wybiło ich z rytmu. Triumf 16:2 zaskoczył nawet największych fanów polskiej potęgi.

- Myślę, że byliśmy lepiej przygotowani od fnatic. Szwedzi od niedawna mają nowy skład, przez co trudno było im utrzymać dominujący styl z dawnych czasów. My utrzymujemy stabilność przez lata. To okazało się kluczowe – stwierdził po bardzo jednostronnej potyczce Snax. Potyczce, co warto zaznaczyć, po której fnatic odpadło z turnieju, a Virtus.pro awansowało do ćwierćfinału DreamHack Masters w Las Vegas. Ten odbędzie się już jutro. Nie znamy jeszcze zespołu, naprzeciw którego staną Polacy. Tajemnicą jest także dokładna godzina spotkania.

Virtus.pro 2:0 fnatic

De_mirage 16:9; de_cobblestone 16:2

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze