W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Bayern był bezlitosny i rozbił Arsenal na własnym obiekcie 5:1. Sanchez jako jedyny z ekipy ”Kanonierów” walczył i starał się na boisku. To oczywiście było za mało, aby cokolwiek wskórać. Londyńczycy zapewne kolejny raz odpadną w tej fazie rozgrywek. Podobno po meczu w Monachium reprezentant Chile był wściekły, a swoją złość wyładował na kolegach w szatni. 28-latek miał zarzucić kolegom z zespołu, że za mało się starali oraz obarczać ich winą za porażkę.

 

Dodatkowo w Premier League będzie im bardzo ciężko dogonić prowadzącą Chelsea. Jedynymi rozgrywkami, w których Arsenal ma realne szanse na zwycięstwo jest FA Cup. To jednak za mało dla Chilijczyka, gdyż ten pragnął triumfować w najważniejszych rozgrywkach.

 

Kontrakt Sancheza wygasa w czerwcu 2018 roku, ale rozmowy w sprawie jego przedłużenia stoją w miejscu. 28-latek zapewne będzie chciał się pożegnać z Arsenalem. Podobno zainteresowanie wyraziły już takie marki jak Paris Saint-Germain oraz Juventus Turyn. W obu tych ekipach pomocnik zapewne wygrywałby więcej.

 

Portal transfermartk.com wycenia Sancheza na 55 milinów euro, ale to żadna przeszkoda zwłaszcza dla PSG. Duże znaczenie może mieć także ewentualne odejście po tym sezonie Wengera, o którym mówi się już od jakiegoś czasu.

 

Dla Chilijczyka pierwszym europejskim klubem było Udinese. Dobre występy w Serie A pozwoliły mu na transfer do Barcelony. W 2014 roku za około 42 mln euro trafił do Arsenalu. W londyńskim klubie udało mu się wygrać Puchar Anglii oraz dwukrotnie Tarczę Wspólnoty. W sezonie 14/15 został piłkarzem roku ”Kanonierów”. W reprezentacji Chile rozegrał 106 meczów i strzelił 36 goli. Dwukrotnie triumfował z kadrą narodową w rozgrywkach Copa America.