Medale mistrzostw świata dla Ziółkowskiego i Sudoła

Lekkoatletyka
Medale mistrzostw świata dla Ziółkowskiego i Sudoła
fot. Cyfrasport

Podczas lekkoatletycznych halowych mistrzostw Polski w Toruniu medale mistrzostw świata 2005 i 2009 roku odebrali Szymon Ziółkowski - srebro w rzucie młotem i Grzegorz Sudoł - brąz w chodzie. Uzyskali je po dyskwalifikacjach rywali za stosowanie dopingu.

Mistrz olimpijski z Sydney (2000) w rzucie młotem, który reprezentował barwy OŚ AZS Poznań, w MŚ w Helsinkach zajął trzecie miejsce.

 

"Odbieranie medalu po dwunastu latach od zawodów stwarza zupełnie nową perspektywę. Trochę inaczej wyglądałoby to, gdyby można było cieszyć się z sukcesu chwilę po konkursie. Teraz jest to głównie zmiana wpisu w Wikipedii. Dobrze jednak, że istnieje sprawiedliwość dziejowa. Szkoda, że tak późno" - powiedział Ziółkowski.

 

Pierwotnie złoty medal zdobył w stolicy Finlandii Białorusin Iwan Cichan, ale w 2013 roku został zdyskwalifikowany. Złoto przyznano jego rodakowi - Wadimowi Diewiatowskiemu.

 

"Sądzę, że jest wiele krążków, które odebrano nam podczas globalnego czempionatu cztery lata temu w Moskwie. Nie będzie ich już jednak, bo laboratorium badające próbki nie miało akredytacji, więc wszystkie można wylać do zlewu. Wymiana zawodników na stopniach podium nastąpi jeszcze w przypadku innych imprez. Jestem przekonany, że mój medal z Helsinek powinien być złoty. Pokonał mnie drugi Białorusin, a powszechnie było wiadomo, w jaki sposób się oni wtedy przygotowywali" - dodał.

 

Sudoł (AZS AWF Kraków) zajął czwarte miejsce w chodzie sportowym na dystansie 50 kilometrów w Berlinie w 2009 roku. Brązowy medal otrzymał po dyskwalifikacji zwycięzcy – Rosjanina Siergieja Kirdiapkina.

 

"To mała satysfakcja. Dobrze, że stosowanie dopingu jest tępione – nawet z takim opóźnieniem. Ci, którzy oszukiwali, muszą być karani, a trofea powinny trafiać do prawowitych właścicieli. Nie ma już teraz tej radości i satysfakcji oraz gratyfikacji. Trzeba bowiem przyznać wprost, że oszuści w sporcie okradają innych nie tylko z medali, ale również z pieniędzy" - podkreślił.

 

W Toruniu bogatą karierę sportową zakończyła oficjalnie Wioletta Frankiewicz-Janowska (AZS AWF Kraków). W biegu na 3000 m z przeszkodami była rekordzistką świata. W dorobku ma też brązowy medal mistrzostw Europy zdobyty w 2006 roku w Goeteborgu.

 

Na złoto olimpijskie londyńskich igrzysk czeka jeszcze Anita Włodarczyk (RKS Skra Warszawa). Rekordzistka globu w rzucie młotem przegrała w 2012 roku z Rosjanką Tatianą Łysenko. Później jej rywalka została zdyskwalifikowana, ale MKOl jeszcze oficjalnie nie przyznał zwycięstwa Polce. Trwa procedura.

 

"Fajnie by było odebrać krążek z igrzysk na stadionie olimpijskim w Londynie, chociażby w trakcie sierpniowych mistrzostw świata" - mówiła niedawno Włodarczyk.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze