Ile Legia Warszawa zainkasowała na zimowych transferach? Kwestię sprzedaży Nemanji Nikolicia do Chicago Fire, Aleksandara Prijovicia do PAOK-u Saloniki i Bartosza Bereszyńskiego do Sampdorii Genua poruszył w rozmowie z prezesem Legii Bogusławem Leśnodorskim prowadzący Cafe Futbol Roman Kołtoń. – Plus minus to trzy raz dwa miliony euro – zdradził Leśnodorski, dementując jednocześnie plotki o tym, jakoby za Nikolicia, króla strzelców Ekstraklasy, Amerykanie zapłacili trzy miliony euro.

Do dyskusji włączył się także Michał Żewłakow. – Zdecydowanie wygodniej jest utrzymać skład przez sezon i transfery przygotowywać na okno letnie. Ale nie zawsze to wychodzi. Szczerze muszę przyznać, że byliśmy przygotowani na odejście wyłącznie Nikolicia. Prijović miał być jego kontynuatorem. Nie był to jednak łatwy charakter… Na szczęście wszystko wyszło bardzo kulturalnie. Ale nie ułożyło się tak, jak moglibyśmy zapisać sobie w schemacie na kartce papieru – stwierdził dyrektor sportowy mistrzów Polski.

Ciekawostkę zdradził Bogusław Leśnodorski: „Dwa i pół roku temu rozmawiałem z prezydentem Barcelony. I mówię mu, że to fajne, że przedłużają umowy z wychowankami. A on na to: „Ale spójrz ile my im płacimy! To największe pensje na świecie. Gdybyśmy tym wychowankom nie dali milionów, to dawno graliby w Anglii. Legia nigdy nie będzie rywalizowała z klubami z Chin czy Ameryki, ale nawet z Niemiec”.

Całą dyskusję o transferach Legii Warszawa zobacz w materiale wideo.