Polskie siatkarki zmierzą się po raz drugi w grupowych rozgrywkach z Telekomem Baku, który do tej pory nie wygrał żadnego meczu w grupie A.


Mistrzynie Polski z 6. punktami na koncie zajmują trzecie miejsce w tabeli, ale do Imoco Volley Conegliano brakuje im tylko jednego. Jeśli podopieczne trenera Głuszaka chcą awansować do fazy play-off, muszą wygrać dwa najbliższe spotkania, dzisiejsze z Azerkami i następne w Modenie.


- Jak zwykle wszystko zależy od nas, od naszej gry. Mamy świadomość, że musimy wygrać dwa mecze, aby myśleć o wyjściu z grupy. Czekamy na wtorkowe spotkanie – mówi Joanna Wołosz dla oficjalnej strony Chemika Police.


Ostatnie rozgrywki obu drużyn 10 stycznia w Baku zakończyły się pewnym zwycięstwem mistrzyń Polski 3:0. Było to jedno z najlepszych spotkań "Policzanek" w obecnym sezonie, z którego przywiozły komplet punktów.


Jak do tej pory w fazie grupowej polki dwa razy wygrały i dwa przegrały. Po czterech kolejkach liderem jest Liu Jo Nordmeccanica Modena, która zebrała 11 punktów.


Mistrzynie Azerbejdżanu, prowadzone przez Zorana Gajicia, w Szczecinie zagrają jedynie o prestiż.


W ostatniej kolejce, którą zaplanowano na 28 lutego, Chemik pojedzie do Modeny, a Imoco do Baku. Gospodarzem final four tegorocznej Ligi Mistrzyń będzie Imoco Volley niezależnie od miejsca, jakie zajmie w rozgrywkach grupy A.


Spotkanie Chemik Police -Telekom Baku od godz. 18:00 w Polsacie Sport. Komentują Marcin Lepa i Wojciech Drzyzga