Siatkarzy Skry i Czarnych dzielą obecnie w tabeli cztery miejsca - pierwsi z 49 punktami zajmują czwarte, drudzy z 42 oczkami ósme. I nie jest to wcale dystans jakiś olbrzymi, bo mówimy przecież o starciu ośmiokrotnego mistrza Polski z zaledwie dwukrotnym i to w zamierzchłych czasach. Również jeśli idzie o statystyki indywidualne, pomiędzy Skrą a Czarnymi nie ma wielkiej przepaści. Ba, radomianie nawet w tym elemencie przodują!  


Ich najlepiej punktującym jest bowiem Bartłomiej Bolądź, który zdobył już 365 oczek - najlepiej punktujący Skry Mariusz Wlazły ma ich na koncie 347. Czarni mają również trochę lepszy atak - ich najlepszym egzekutorem jest Emanuel Kohut, którego skuteczność ataku wynosi 57 proc. W Skrze w tym elemencie prowadzi natomiast Srećko Lisinac, którego skuteczność wynosi jednak tylko 51 proc.

Z ważniejszych statystyk, Skra wygrywa tylko pod względem asów serwisowych - Mariusz Wlazły ma ich na koncie już 25, Wojciech Żaliński natomiast o jednego mniej. Liczby jednak nie grają, a całościowo Skra to oczywiście zespół klasy zdecydowanie wyższej. Czy radomianie sprawią we wtorek niespodziankę?

Transmisja meczu Cerrad Czarni Radom - PGE Skra Bełchatów od godz. 20:30 w Polsacie Sport. Komentują: Przemysław Iwańczyk i Ireneusz Mazur.