W ostatniej, czwartej eliminacji do zdobycia była tylko jedna przepustka – przeznaczona dla najlepszej ekipy. Trafiła ona w ręce bardzo dobrze spisującej się w ostatnim czasie drużyny Świdrujące Tygrysy. Zespół Piotra „Glebo” Dąbrowskiego w decydującym pojedynku okazał się lepszy od formacji elefant Krystiana „Czaru” Przybylskiego. Wcześniej triumfatorzy pokonali chociażby Team Rebels. Trudniejszą drogę do finału przebyło natomiast elefant, które wyeliminowało takie formacje jak Nie Zaśpimy, Digital Paradox Cloud czy Our Supp Loves Big Girls.

To jednak Świdrujące Tygrysy okazały się lepsze w decydującym boju i dołączyły do zaproszonego Pompa Team, a także szóstki pozostałych kwalifikantów (AGO Gaming, Barykada, Jasny Gwint, Team DPD, Drzewo holmarkowe, Raid d Noe) i zagrają w kolejnej rundzie.

 

  

 

 


Jeśli chodzi o pary ćwierćfinałowe, to los zgotował nam kilka arcyciekawych pojedynków. Nie ulega wątpliwości, że faworytami swoich starć będą AGO Gaming oraz Pompa Team, ale zarówno przeciwnicy tej pierwszej drużyny, Team DPD, jak i rywale drugiego zespołu, Świdrujące Tygrysy, nie znalazły się w najlepszej ósemce przez przypadek. Niezwykle interesująco zapowiada się jednak przede wszystkim pojedynek pomiędzy formacją Jasny Gwint a ekipą Barykada, w którym to ciężko jednoznacznie wskazać faworyta. Niewątpliwie los oszczędził natomiast drużyny Drzewo holmarkowe i Raid d Noe, które zmierzą się w bezpośrednim, zapowiadającym się na wyrównany, pojedynku i w dużej mierze dzięki korzystnemu losowania obydwie ekipy zachowują spore szanse na awans do półfinałów.