33-letni Zimnoch jest jedynym polskim pięściarzem, który - jeszcze jako amator - pokonał obecnego czempiona WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (USA). Miało to miejsce w 2007 roku podczas mistrzostw świata w Chicago.

 

W sobotę Zimnoch na gali promowanej jako "Rewanż" spotka się z Mollo, zaś Wilder będzie bronił pasa czempiona w amerykańskim Birmingham w starciu z rodakiem Geraldem Washingtonem. Pierwotnie rywalem miał być Andrzej Wawrzyk, ale został przyłapany na dopingu.

 

"Mam swoje cele i ambicje, a jednym z etapów drogi do odniesienia sukcesu w karierze bokserskiej jest wygrana w rewanżu z Mollo. Kibice zobaczą w ringu znacznie lepszego pod każdym względem Zimnocha niż w ostatnich walkach. Popracowałem w Anglii nad wyeliminowaniem starych nawyków, ale też na doskonaleniu tego co najlepsze. O pojedynku w Legionowie zapomniałem, nie wracam do niego. Mam czystą głowę, a w niej tylko plan jak pokonać Mollo" - stwierdził zawodnik pochodzący z Białegostoku.

 

W przeszłości Mollo przegrywał z Andrzejem Gołotą czy Arturem Szpilką (dwukrotnie), a tymczasem Zimnocha znokautował już w pierwszej rundzie w lutym 2016 roku. Od tego czasu polski bokser wygrał dwie walki, ale nie z zawodnikami, o jakich marzy dla niego jeden z promotorów Tomasz Babiloński. W jednym z wywiadów mówił o niedoszłej potyczce z Anglikiem Davidem Haye, byłym mistrzu świata kategorii ciężkiej.

 

"Promotorzy mają pomysł na moją dalszą karierę, ale warunkiem jest sobotnie zwycięstwo. Ta wygrana ma być krokiem ku lepszej przyszłości. A jeśli i ja mam wybiec w przyszłość, choć tego nie lubię robić, to zdecydowanie bardziej chciałbym stanąć między linami z Haye niż Szpilką. Pojedynek z Brytyjczykiem byłby dla mnie większym wyzwaniem" - ocenił podopieczny trenera Richarda Williamsa.

 

Na zawodowych ringach Zimnoch legitymuje się rekordem 20 (zwycięstwa) - 1 (porażki) - 1 (remisy), a Mollo 21-6-1.

 

"Zapraszam kibiców i na czwartkową otwartą konferencję prasową, o godz. 16.30 w Centrum Handlowym Galaxy, i na piątkowe ważenie w tym samym miejscu. Będę ważył nie 100 kg jak ostatnio, ale kilka kilogramów więcej, to będzie najwyższa waga w karierze. Ile dokładnie, wszyscy przekonają się wkrótce. Udowodnię, że nadal jestem szybki i sprytny, a przy tym silniejszy fizycznie, bo trenowałem naprawdę mądrze i odpowiedzialnie" - dodał Zimnoch (Babilon Promotion&Sferis Knockout Promotions).

 

Na tej samej gali wystąpi jeszcze kilku polskich bokserów, m.in. Paweł Stępień (5-0) spotka się z Ukraińcem Artjomem Redko (21-5-3), Michał Syrowatka (16-1) z Filipińczykiem Elmo Trayą (11-2), a Kamil Szeremeta (14-0) z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem (9-3-2). W walce amatorskiej wystąpi wicemistrzyni Europy, szczecinianka Sylwia Kusiak. Jej rywalką będzie brązowa medalistka ubiegłorocznych ME Białorusinka Wiktoria Kebikowa.