NBA: Debiutanci pomogli Toronto i Oklahomie

Koszykówka
NBA: Debiutanci pomogli Toronto i Oklahomie
fot. PAP/EPA

Koszykarze Oklahoma City Thunder wygrali z Los Angeles Lakers 110:93, a Russell Westbrook zanotował 28. triple-double w sezonie. W innym spotkaniu ligi NBA Toronto Raptors pokonali Boston Celtics 107:97. W obu meczach ważnymi ogniwami byli debiutanci.

Trener Oklahoma City sprawdził na parkiecie dwóch nowych zawodników - Douga McDermotta i Taja Gibsona. Dodatkowo po kontuzji wrócił Enes Kartner, a to sprawiło, że zespół prezentował się lepiej niż dotychczas. Lakersi nie zdołali znaleźć odpowiedniej recepty na rywali i niemal w każdym elemencie byli słabsi.

 

- Mamy w zespole prawdziwych profesjonalistów. Nowi przyszli i od razu są dużym wzmocnieniem, stanowią mocny punkt zespołu. Widać było czasami, że jeszcze nie wszystko jest odpowiednio zgrane, ale jak na debiut wypadli znakomicie - skomentował postawę kolegów Westbrook, który kolejny raz okazał się liderem zespołu. Miał 17 punktów, 18 zbiórek i 17 asyst.

 

Świertny mecz rozegrał w barwach Toronto Raptors DeMar DeRozan. Zdobył 43 punkty, co jest rekordem w jego karierze. To on poprowadził zespół do zwycięstwa nad Boston Celtics. Nie była to jednak łatwa wygrana. W pewnym momencie kanadyjska drużyna przegrywała już 17 punktami.

 

Do udanych swoje debiuty w Toronto będą mogli zaliczyć także Serge Ibaka i P.J. Tucker. Raptors chcą wrócić na dłużej na zwycięski kurs, a właśnie nowi zawodnicy mają w tym pomóc.

 

Niespodziewanej porażki doznali z niżej notowaną ekipą Philadelphia 76ers koszykarze Washington Wizards 112:120. Marcin Gortat zdobył dla "Czarodziejów" 11 punktów i miał tyle samo zbiórek.

 

Stołeczna drużyna z bilansem 34 zwycięstw oraz 22 porażek zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. 76ers (22-35) są natomiast sklasyfikowani dopiero na 12. pozycji. Na parkiecie jednak dzielącej ich różnicy nie było widać.

 

Wśród zwycięzców najlepszy był Robert Covington - 25 pkt i 11 zbiórek, a w pokonanym zespole na wyróżnienie zasługują Bradley Beal i John Wall. Pierwszy zdobył aż 40 pkt, a drugi miał 29 pkt i 14 asyst.

 

Bardzo słabo w ekipie Wizards zagrali rezerwowi, którzy łącznie zdobyli tylko 11 pkt. Dla porównania zawodnicy z ławki 76ers konto drużyny powiększyli o 34 pkt.

 

Gortat na parkiecie przebywał 36 minut. Trafił trzy z dziesięciu rzutów z gry oraz pięć z ośmiu wolnych. Po 11 punktów i zbiórek złożyło się na 32. w tym sezonie tzw. double-double. Jego dorobek uzupełnia asysta i blok. Miał również trzy straty i popełnił cztery faule.

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze