Na przystawkę otrzymaliśmy spotkanie pomiędzy niepokonanym do tej pory FC Schalke 04 a dość przeciętnie spisującym się Millenium. Faworyt mógł być tylko jeden i nie zawiódł także tym razem. Marcin „SELFIE” Wolski, Oskar „Vander” Bogdan i spółka prowadzili grę pierwszą od początku do końca, nieustannie powiększając przewagę i kończąc grę po bardzo jednostronnym widowisku. Nieco więcej kłopotów Millenium sprawiło wyżej notowanym rywalom na drugiej mapie. Jednak i tu, po wyrównanej wczesnej fazie rozgrywki, okraszonej przekonującym prowadzeniem Millenium, Schalke 04 znalazło odpowiedni moment, by odwrócić losy spotkania. Liderzy cyklu perfekcyjnie wykorzystali przejętą inicjatywę i zakończyli starcie zwycięstwem 2-0. Dla dwójki Polaków, występujących w barwach S04, jest to już czwarte zwycięstwo w wiosennym splicie EU CS. Ich FC Schalke 04 po czterech spotkaniach ma na swoim na koncie komplet dwunastu punktów, pewnie otwierając tabelę.


Bardziej wyrównany miał być drugi mecz, w którym Team Kinguin mierzyło się z PSG. Było to niezwykle istotne spotkanie dla obydwu stron. Francuska organizacja zajmująca przed tą kolejką ostatnie miejsce z zaledwie jednym punktem chciała podtrzymać swoje szanse na udział w play-offach, tymczasem polska formacja potrzebowała zwycięstwa, by praktycznie zapewnić sobie występ w najważniejszej części splitu. Warto podkreślić też, że dotychczas podstawowego toplanera Etienne’a „Steve” Michelsa zastąpił tym razem nowy nabytek zespołu – Fin Matti „WhiteKnight108” Sormunen. Niestety Polacy zostali zupełnie zdominowani w grze pierwszej i to PSG lepiej rozpoczęło ten dwumecz. Wydawało się, że jeszcze nie wszystko stracone i Kinguin zaadaptuje się do drugiej mapy, pokazując się na niej z lepszej strony. Niestety PSG znów zaczęło bardzo mocno, wywierając mnóstwo presji już we wczesnej fazie gry. Później przebudzili się Polacy i tym razem Kinguin potrafiło nawiązać równą walkę z przeciwnikami. Niestety nie na długo – nieudana rywalizacja o neutralne wzmocnienia sprawiła, że inicjatywa znów znalazła się w rękach PSG, a Na „Pilot” Woo-hyung i spółka nie zmarnowali tej szansy. Kinguin nie wytrzymało naporu przeciwników i PSG cieszyło się z pierwszego w tym splicie zwycięstwa. Formacja powiększyła też swój dorobek do czterech punktów, zrównując się w tabeli z polską drużyną.


Na koniec niedzieli z Challenger Series pozostał nam jeszcze jeden, bardzo interesujący zresztą, mecz. Misfits Academy, które nie potrafi odnaleźć właściwego rytmu po wymuszonej zamianie Kadircana „Kadir” Mumcuoglu na Milo „Pridestalker” Wehnesa, podejmowało Fnatic Academy. Co ciekawe, we szeregach drugiego zespołu FNC zobaczyliśmy tym razem Maurice’a „Amazing” Stuckenschneidera, który sezon rozpoczął w szeregach LCS-owej dywizji organizacji. Na górną aleję powrócił także Mateusz „Kikis” Szkudlarek, który stracił mecz z FC Schalke 04 z powodu pobytu w szpitalu. W pierwszym pojedynku tych zespołów przeważała akademia Fnatic i to ta ekipa wpisała na swoje konto triumf w grze pierwszej. Jednak już w bardzo wyrównanym starciu numer dwa lepiej zaprezentowało się Misfits Academy i drużyna Sofyana „CozQ” Rechchada doprowadziła do remisu w całym meczu i podziału punktów.


W tabeli prowadzi FC Schalke 04 z 12 punktami. Za plecami niemieckiej organizacji plasuje się Misfits Academy (5 pkt.), zaś kolejną pozycję okupują wszystkie pozostałe formacje – PSG, Millenium, Kinguin i Fnatic Academy, które posiadają na ten moment po cztery punkty. W ostatniej kolejce Schalke zmierzy się z Misfits Academy, Millenium stanie naprzeciwko PSG, a Team Kinguin postara się powiększyć swój dorobek w pojedynku z Fnatic Academy.