Wilder: Mogę kogoś zabić w ringu

Sporty walki
Wilder: Mogę kogoś zabić w ringu
fot. YouTube

Deontay Wilder (38-0, 37 KO) dysponuje miażdżącym uderzeniem, o czym przekonało się już wielu pięściarzy. Sam zainteresowany stwierdził, że w jeśli tak dalej pójdzie, to może kogoś zabić w ringu...

W ostatni weekend o sile 31-latka boleśnie przekonał się Gerald Washington (18-1-1, 12 KO). Na gali w Birmingham (Alabama) mistrz świata federacji WBC znokautował go w piątej rundzie.

 

- Gdy patrzę na to, jak nokautuję gościa, widzę jak jego oczy przekręcają się na drugą stronę, jego nogi drgają, naprawdę myślę, że w 2017 roku mogę kogoś wysłać do kostnicy. Im jestem bardziej doświadczony, tym bardziej staję się niebezpieczny - powiedział "Bronze Bomber". 

 

Wilder już wcześniej stwierdził, że mógłby kogoś zabić w ringu. O ile byłby na dopingu. Mówił w ten sposób w nawiązaniu do pamiętnej walki z Arturem Szpilką (20-2, 1 KO) w styczniu 2016 roku. Polak w dziewiątej rundzie otrzymał potężne uderzenie, po którym nie był w stanie się podnieść.

- Co by się stało, jeśli byłbym na dopingu? Jeśli wspomagałbym się i był na koksie? Mógłbym go zabić. I tak przez chwilę pomyślałem. Liczę na to, że uda się wyczyścić boks z tego problemu - wyznał Amerykanin.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze