Rzeszowianie z 2 zwycięstwami i 5 punktami na koncie zajmują trzecią lokatę w tabeli grupy D, ale nadal mają szanse na awans do fazy play-off. W hali Podpromie muszą pokonać ostatnią ekipę w grupie, Duklę Liberec. Pierwsze spotkanie obu ekip zakończyło się dopiero w tie-breaku. Siatkarze Resovii dwie pierwsze partie wygrali gładko, bo do 14 i 16, lecz kolejne partie to trudna i wyrównana walka. Bohaterem ekipy z Podkarpacia był wówczas przyjmujący, Gordon Perrin, który zdobył 25 punktów. Po drugiej stronie siatki najlepszy był atakujący, Adrian Patucha (19 punktów).

 

- Będzie to dla nas mecz o być albo nie być w tych elitarnych rozgrywkach. W pierwszym spotkaniu zagraliśmy poniżej oczekiwań, tracąc cenny punkt. Drugi raz tego błędu nie możemy już popełnić. Myśląc o sukcesie w Lidze Mistrzów, nie możemy sobie pozwolić na utratę choćby seta. Jeśli pokonamy przeciwników i zgarniemy całą pulę, w co mocno wierzę, awansujemy do fazy pucharowej, w której trafimy na jednego z potentatów. Niewykluczone, że może to być ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Byłaby to nie lada gratka dla polskich kibiców - mówił Marcin Możdżonek, cytowany na oficjalnej stronie klubu z Rzeszowa.

 

Rzeszowianie jeśli wygrają mecz z Duklą awansują do następnej fazy rozgrywek. Jeśli jednak poniosą porażkę, nadal będą mieli szanse na udział w fazie play-off. Będą musieli liczyć na korzystne dla nich rozstrzygnięcia w pozostałych starciach, a do kolejnej rundy zakwalifikują się po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy oraz trzy zespoły z trzecich miejsc z najlepszym bilansem.

 

Transmisja spotkania Asseco Resovia Rzeszów - Dukla Liberec od godz. 18:00 w Polsacie Sport Extra. Komentują Tomasz Swędrowski i Krzysztof Ignaczak.