Djokovic: Wygrać po przerwie nie jest łatwo, wypadłem z rytmu

Tenis
Djokovic: Wygrać po przerwie nie jest łatwo, wypadłem z rytmu
fot. PAP/EPA

Serb Novak Djokovic spodziewał się, że pierwszy po prawie miesięcznej przerwie mecz nie będzie dla niego łatwą przeprawą. - Wypadłem nieco z rytmu - przyznał wicelider światowego rankingu tenisistów, który awansował do 1/8 finału turnieju ATP w Acapulco.

Najwyżej rozstawiony Djokovic pokonał na otwarcie Słowaka Martina Klizana 6:3, 7:6 (7-4). Przejście do drugiej rundy zajęło mu półtorej godziny.

 

Na początku lutego zawodnik z Belgradu rozegrał jedno spotkanie w Pucharze Davisa. W turnieju indywidualnym ostatnio wystąpił w styczniu, gdy sensacyjnie odpadł w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open, ulegając Uzbekowi Denisowi Istominowi.

 

- Wygrać pierwszy mecz po takiej przerwie nigdy nie jest łatwo. Byłem na to przygotowany. Jestem zadowolony ze swojej gry, zwłaszcza w pierwszym secie. Mam nadzieję, że będę w stanie to kontynuować. W drugiej partii było trochę wzlotów i upadków. Nie grałem od Australii i trochę wypadłem z rytmu. Klizan to agresywnie grający zawodnik, który się nie boi znacznie wyżej notowanych przecinków. Musiałem dać z siebie wszystko, by zwyciężyć - podkreślił.

 

Serb po raz pierwszy w karierze startuje w Acapulco. W drugiej rundzie czeka go duże wyzwanie. Po drugiej stronie kortu stanie Juan Martin del Potro. Argentyńczyk potrzebował ponad 2,5 godziny, by na otwarcie pokonać Amerykanina Francesa Tiafoe 6:4, 3:6, 7:6 (7-1). Djokovic z del Potro ostatnio mieli okazję zmierzyć się w pierwszej rundzie turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. Wówczas górą był tenisista z Ameryki Południowej, który w ostatnich latach długo zmagał się z kontuzjami.

 

W obsadzie imprezy jest także Rafael Nadal, dwukrotny triumfator meksykańskiego turnieju. Rozstawiony z "dwójką" Hiszpan zwyciężył we wtorek z Niemcem Mischą Zverevem 6:4, 6:3.

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze