Rafał Fiodorow: Co sądzisz o waszym występie na IEM?

 

Likkrit: Nasz występ na IEM był tragiczny. Zagraliśmy naprawdę beznadziejnie. Przybywając na ten turniej nie wierzyliśmy w siebie. Kiedy rozpoczęliśmy nasz pierwszy mecz doszliśmy do wniosku, że mamy szansę na zwycięstwo. Nasze nadzieje skupiały się raczej na pojedynczych grach, a nie całym turnieju. Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy nas wspierali, że zagraliśmy tak słabo.

 

Zagraliście naprawdę świetnie podczas mistrzostw świata, lecz tutaj już nie sprawowaliście się tak dobrze. Drużyny z IWC również nie spisały się zbyt dobrze na IEM Gyeonggi. Czy według ciebie zespoły z IWC są w stanie stawić czoła ekipom z głównych regionów?

 

Wierzę, że drużyny z Brazylii, Turcji oraz prawdopodobnie my będziemy poważnymi rywalami dla najlepszych zespołów z wyłączeniem Korei. Ekipy z IWC grały słabo przez ostatnie kilka miesięcy. W naszym przypadku przyczyną było urządzenie sobie dwutygodniowych wakacji na przełomie roku. W konsekwencji nie byliśmy drużyna, która mogłaby sprostać wasze oczekiwania. Obecnie jesteśmy za słabi, aby grać na miarę swoich możliwości.

 

Wspomniałem o mistrzostwach świata. Czy jesteś zadowolony ze zmian w formacie rozgrywek?

 

Podoba mi się wprowadzenie systemu opartego na MSI oraz dzikich kartach, ponieważ drużyny z IWC mogą stać się bardziej rozpoznawalne. Stanie się tak dzięki stworzeniu im okazji do częstszej rywalizacji z zespołami pokroju CLG, TSM. Przyznajmy szczerze, że obecnie nikt nie ogląda IWC poza fanami drużyn, które tam występują. Brazylia jest naprawdę spora więc, umożliwienie tamtejszym zespołom współzawodnictwa z większymi regionami jest sprawiedliwe.

 

Porozmawiajmy o LCL. Rywalizacja jest na wysokim poziomie. Występuje tam wiele dobrych drużych. Jak oceniasz wasze szanse na zwycięstwo biorąc pod uwagę, że zdominowaliście poprzedni split podobnie jak jeszcze jeden wcześniej? Co sądzisz o drużynach biorących udział w rozgrywkach?

 

Jeśli rozmawiamy o LCL to pierwszą rzeczą, o której należałoby wspomnieć jest fakt, że obecnie jesteśmy zbyt słabi, aby w pełni zaprezentować nasz potencjał i siłę. W ubiegłym roku rozpoczęliśmy treningi we wrześniu poprzedzającego go roku. LCL rozpoczynał się w kwietniu. W tym roku przygotowania rozpoczęliśmy w styczniu, a sam turniej również startował w styczniu. W związku z tym mieliśmy zaledwie miesiąc treningów podczas gdy w ubiegłym roku poświęciliśmy cztery miesiące na praktykę. Można powiedzieć, że jesteśmy słabsi o te 3 miesiące przygotowań. Nie uważam, żeby Vega, Virtus.pro czy Vaevictis były najlepszymi drużynami w LCL w tej chwili. Na pewno są lepsi niż Empire w pierwszej połowie ubiegłego roku i Vega w drugiej, lecz tak naprawdę sądzę, że są słabsi. Brakuje im czegoś co uczyniłoby ich wyjątkowymi. Brakuje im duszy. Te drużyny nie są w stanie wygrać kiedy dostają szansę na grę w MSI i światowych finałach. Wskazane zespoły ponownie wchodzą do gry jedynie w roli czarnych koni. Z perspektywy widza, a nie gracza nie wierzę, że mogliby godnie reprezentować nasz region. Jeśli mówimy o nas to trzeba przyznać, że w tej chwili gramy słabo. Każdy krytykuje nas za odniesione porażki, ponieważ rosyjska społeczność nienawidzi przegranych. Obecnie przegrywamy, więc uważam, że nasze szanse na zwycięstwo w regionie wynoszą około 60% nawet pomimo słabej dyspozycji w regularnym sezonie. W istocie jedyną rzeczą jaka się liczy jest drabinka pucharowa. Nasza drużyna jest lepsza w tej fazie.

 

Kolejną ważną kwestią w odniesieniu do waszej drużyny jest zmiana ADC. VincentVega zastąpił aMiracle. Co sądzisz o tej zmianie?

Zaproponowałem zmianę ADC, ponieważ stwierdziłem, że potrzebujemy świeżej krwi w naszej drużynie. Nawet jeśli aMiracle pasował do drużyny to potrzebowaliśmy kogoś kto ma inny tok myślenia. Wprawdzie był on w lepszej formie na światowych finałach, lecz wierzę, że Vincent zaprezentuje się z dobrej strony jako członek naszej drużyny. Mam nadzieję, że rozwinie się na tyle, aby rywalizować na najwyższym poziomie.

 

W LCL występuje dwóch polskich graczy: niQ w Na'Vi oraz raxxo w ROX. Co sądzisz o tych zawodnikach?

 

Może zacznę o raxxo. Nie traktujemy go jak Polaka, ale Rosjanina. Mówi po rosyjsku, mieszka w Rosji, zawiązał kilka bliskich przyjaźni. Zdecydowanie zasymilował się i stał się częścią naszego regionu. Z kolei niQ grał dla Gambit Gaming. Uważam go za zdolnego gracza, lecz nie miał jeszcze okazji zaprezentować się z dobrej strony. Przypuszczam, że będzie sprawował się lepiej jak tylko dostosuje się do naszej mety.