MŚ Lahti 2017: Kraft chce powtórzyć wyczyn Małysza z 2003 roku

Zimowe
MŚ Lahti 2017: Kraft chce powtórzyć wyczyn Małysza z 2003 roku
fot. PAP/EPA

Na trzech ostatnich igrzyskach ten sam skoczek narciarski triumfował w obu konkursach indywidualnych. W mistrzostwach świata dublet jest rzadkością, a po 1974 roku ta sztuka udała się tylko Adamowi Małyszowi. W czwartek przed szansą stanie Austriak Stefan Kraft.

Dwa olimpijskie złota zdobyli już w 21. wieku Szwajcar Simon Ammann (2002 w Salt Lake City i 2010 w Vancouver) oraz Stoch w 2014 roku w Soczi. W mistrzostwach świata, w których dwa konkursy są rozgrywane od 1962 roku, podwójnych zwycięzców jest czterech.

 

Trzy pierwsze przypadki to odległa historia. Na normalnej i dużej skoczni wygrali Norweg Bjoern Wirkola (1966), reprezentant ZSRR Gari Napałkow (1970) i Niemiec Hans-Georg Aschenbach (1974). Później w ich ślady poszedł tylko w 2003 roku Małysz, który nie dał rywalom szans w Predazzo w 2003 roku (gospodarzem zawodów oficjalnie było Val di Fiemme).

 

W sobotę w Lahti na mniejszej skoczni tytuł wywalczył Kraft. We wtorek po raz pierwszy trenował na większym z obiektów i wygrał jedną z serii treningowych, a jego wszystkie próby były udane. Także w oczach konkurencji.

 

- Stefan pokazał, że jest bardzo mocny. Na pewno w czwartek będzie miał duże szanse na złoto - ocenił cytowany przez agencję prasową APA Małysz, obecnie pełniący w funkcję dyrektora PZN ds. skoków i kombinacji norweskiej.

 

Austriacy do najgroźniejszych rywali Krafta zaliczają m.in. Stocha i Macieja Kota, którzy w pierwszym konkursie uplasowali się, odpowiednio, na czwartej i piątej pozycji.

 

- Chcemy więcej. Obaj mają odpowiedni potencjał - cytuje APA Małysza.

 

Wśród kandydatów do medali jest także drugi na normalnej skoczni Andreas Wellinger, na którego szyi zawisł też złoty medal za konkurs mieszany.

 

- Ja już swoje zrobiłem. Wszystko, co osiągnę więcej będzie miłym dodatkiem. Nie zamierzam jednak rezygnować, będę walczył o każdy metr - wspomniał 21-letni Niemiec.

 

Dwa lata starszy Kraft w wypowiedziach także nie nakłada na siebie presji, choć wierzy, że stać go na powtórny triumf. - Wiem, co mam robić - zaznaczył.

 

Jak podkreślił, dużą rolę w jego sukcesach odgrywa osobisty doradca (coach) Patrick Murnig.

 

- Zna mnie świetnie i z boku zauważa pewne rzeczy, które w emocjach mogą umknąć mi czy trenerom. Tonuje nastroje, uspokaja mnie i pilnuje, bym trzymał się wytyczonej ścieżki - dodał wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w którym ustępuje na razie tylko Stochowi.

 

Pierwsza seria czwartkowego konkursu o godz. 17.30. Zmagania skoczków w MŚ zakończą w sobotę zawody drużynowe.

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze