GKS na zapleczu ekstraklasy gra od sezonu 2007/08 i co roku celem jest awans. Kilka lat temu kibice wymyślili hasło „Ekstraklasa albo śmierć”, a po kolejnych niepowodzeniach  stosunki na linii fani – klub zrobiły się bardzo napięte. Teraz w Katowicach wszystko funkcjonuje normalnie, ale cel w dalszym ciągu pozostaje taki sam. Od września 2015 roku trenerem GKS jest Jerzy Brzęczek, który drużynę buduje w bardzo przemyślany sposób.

- W Katowicach tradycja piłkarska jest bardzo silna, więc kibice na pewno tęsknią za grą w najwyższej klasie rozgrywkowej. Myślę, że fani w końcu rozumieją, że wszyscy, także ludzie zarządzający klubem, chcą dla Gieksy jak najlepiej. Konflikty z sympatykami zespołu, do których dochodziło w ostatnich latach, z pewnością nie pomagały. Teraz wszystko funkcjonuje dobrze. Jestem wdzięczny kibicom za jesień, gdyż nasza forma na początku sezonu nie była najlepsza. Później graliśmy już lepiej i wszyscy mogli cieszyć się z pozycji wicelidera na koniec rundy – mówi szkoleniowiec Gieksy.

Trwająca od listopada przerwa w rozgrywkach Nice 1 ligi w końcu dobiega końca. W pierwszy weekend marca na boiska wrócą wszystkie ekipy z zaplecza ekstraklasy. Wśród nich będzie GKS Katowice, który po rundzie jesiennej plasuje się na pozycji wicelidera i jest na dobrej drodze, aby w końcu wywalczyć upragniony awans.

- Naszym celem jest awans do ekstraklasy, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że to nie będzie łatwe zadanie. Drużyn, które celują w dwie czołowe lokaty, jest sześć czy siedem. Gdy spojrzymy na tabelę, to widać, że różnice pomiędzy poszczególnymi ekipa są bardzo niewielkie. Myślę, że to będzie niezwykle interesująca wiosna – zapewnia były reprezentant Polski.

Zimą w ekipie Jerzego Brzęczka nie zaszły duże zmiany. Z klubu odeszli Adrian Jurkowski, Przemysław Sawicki oraz Eryk Sobków. Natomiast do zespołu dołączyło czterech piłkarzy: Kamil Jóźwiak, Igor Sapała, Armin Ćerimagić oraz Tomasz Wisio.

- Jestem bardzo zadowolony z zimowych transferów. Nasza kadra została wzmocniona. Rywalizacja o miejsce w składzie jest znacznie większa. Gdy przeanalizujemy zespół, widać, że nasze możliwości są duże, z czego się cieszę – ocenia.

GKS ma na swoim koncie 35 punktów i traci jedno oczko do prowadzącej Chojniczanki. Na początek wiosennej rywalizacji Gieksa zagra właśnie w Chojnicach i będzie miała okazję, żeby błyskawicznie wskoczyć na fotel lidera. Z pewnością nie będzie to łatwe zadanie, ale w Katowicach wierzą w udany start 2017 roku i prezent, gdyż w tym tygodniu GKS obchodził swoje 53. urodziny.

- Na wiosnę nie będzie żadnego łatwego meczu. Walka o awans i o utrzymanie ruszy na całego. My zaczynamy od bardzo trudnego wyjazdowego starcia z liderem. Dla mnie Chojniczanka jest głównym kandydatem do awansu. Gdy spojrzy się na personalia i doświadczenie piłkarzy z Chojnic, to naprawdę robią one ogromne wrażenie. Jednak GKS gra w każdym meczu o zwycięstwo i tak będzie również w sobotę – kończy Brzęczek.

Mecz Chojniczanki Chojnice z GKS Katowice w sobotę 4 marca od 17:30 na antenie Polsatu Sport.