Runda pistoletowa zaczęła się dla nas bardzo dobrze. Byali zdobył otwierający frag w „piorunie” i zdawałoby się, że ta przewaga pozwoli na swobodne zajęcie bombsite'u A. Duńczycy dzięki szybkiej rotacji zdołali obronić się przed nacierającym przeciwnikiem i finalnie zapisać na swoim koncie pierwszy punkt. W kolejnych dwóch rundach Polacy byli skazani na grę pistoletami i nie udało im się przechytrzyć przeciwnika. Przy stanie 3:0 na korzyść North nasi rodacy nareszcie mogli zakupić pełny ekwipunek dzięki czemu zaczeli przejmować inicjatywę. VP doprowadziło do rezultatu 5:3. Niestety w tym momencie Polacy stracili na impecie. Ich ataki rozbijały się o szczelną defensywę Duńczyków. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 10:5.

 

Zaczynając drugą połowę Polacy tracili pięć rund do Duńczyków. W tej sytuacji niezwykle ważne było wygranie rundy pistoletowej, która pomogłaby zniwelować przewagę przeciwników. VP zdołało zatrzymać ofensywę konkurentów zdobywając pierwszy punkt po stronie antyterrorystów. Korzystając z kulejącej ekonomii terrorystów nasi rodacy zapisali na swoim koncie również dwie kolejne rundy doprowadzając do wyniku 10:8. Przyszedł czas na konfrontację przy użyciu karabinów, stanowiącą jeden z ważniejszych momentów dla przebiegu całego spotkania. Znakomitą akcją popisał się TaZ, który w pojedynkę zatrzymał całą ofensywę przeciwnika. Niestety kolejna runda padła łupem Duńczyków, co skutkowało zresetowaniem funduszy po stronie Virtus.pro. Wówczas konieczne było rozegranie rundy ekonomicznej, w której również nie udało się zaskoczyć MSL'a i spółki. North poszło za ciosem i bez większych kłopotów opanowało bombsite A. Przy stanie 13:9 na korzyść Duńczyków nasi reprezentanci byli skazani wyłącznie na jedno AK-47 i ulepszone pistolety. To nie wystarczyło do zatrzymania rozpędzonego North. Przy punkcie meczowym Duńczycy postawili na zmasowane zaatakowanie bombsite'u B, lecz obrona w tym miejscu okazała się zbyt mocna. W kolejnej rundzie od porażki uchronił nas Pasha wygrywając sytuację jeden na jednego. Przy stanie 15:13 Duńczycy postawili wszystko na jedną kartę zakupując kamizelki kuloodporne, pistolety Tec-9 oraz kilka granatów. Przy takim wyposażeniu przewagę dawał im wyłącznie dynamiczny atak. Dzięki wykonaniu podręcznikowego wejścia na bombsite B udało im się sforsować polską obronę. Virtus.pro musiało skapitulować przegrywając mecz wynikiem 16:13.