W piątek Lićwinko pokonała poprzeczkę na 1,86, co nie dało jej miejsca w czołowej ósemce.

 

Trenująca z mężem zawodniczka nie ma udanego sezonu pod dachem. Był to jej trzeci start, ale już w mistrzostwach Polski w Toruniu widać było, że ma kłopoty z niższymi wysokościami.

 

W Belgradzie konkurs rozpoczęła od 1,86. Zaliczyła tę wysokość w pierwszym podejściu, jednak kolejnej - 1,90 - już nie dała rady.

 

Adrian Świderski (WKS Śląsk Wrocław) uzyskał 16,01 m w trójskoku i nie awansował do finału. Polak został sklasyfikowany na 15. pozycji. Podopieczny Andrzeja Sieradzkiego miał tylko jedną udaną próbę, pozostałe spalił.

 

Najdalej wylądował w eliminacjach Niemiec Max Heb - 17,52, co jest też najlepszym w tym roku wynikiem na świecie.

 

Halowe ME potrwają do niedzieli. W składzie reprezentacji kraju jest 33 lekkoatletów.