"Graliśmy już mecze bez niego, w których sobie radziliśmy. Na pewno jest ważną postacią drużyny i w momentach +spektakularnych+ bardzo go brakuje na boisku. Po pierwsze chodzi o stałe fragmenty pod bramką przeciwnika, jest też bardzo dobry w takich sytuacjach w defensywie" - powiedział trener Cracovii podczas piątkowej konferencji prasowej.

 

W sobotę nie będzie mógł też zagrać Paweł Jaroszyński.

 

Zdaniem Zielińskiego jego podopieczni muszą zdobyć trzy punkty w pojedynku z Arką, jeśli w drugiej fazie rozgrywek mają rywalizować w grupie mistrzowskiej. Obecnie w tabeli zajmują 13. miejsce z dorobkiem 25 punktów.

 

"Gdynianie grają bardzo solidny futbol. Byłem w piątek na ich spotkaniu z Koroną (4:1 - PAP), mogłem się im przyglądnąć z bliska. Jest tam kilku zawodników, których dyspozycja wyraźnie idzie do góry: Mateusz Szwoch, Dariusz Formella, Dominik Hofbauer i trochę niedoceniany Rafał Siemaszko. Jest to zespół, który będzie grał na luzie. Finał Pucharu Polski mają praktycznie w kieszenie, zdobycz punktową w lidze mają w miarę dobrą (29 pkt)" - uważa szkoleniowiec drużyny ze stolicy Małopolski.

 

Cieszy się, że na południe Polski zawitała nieco wcześniejsza wiosna. Dzięki temu jego drużyna może trenować na boisku o nawierzchni trawiastej: "Dla nas jest to ważna sprawa. Miejmy nadzieję, że to będzie widać w grze, w powtarzalności zagrań".

 

Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godz. 15.30.