Lider "Wygraj PlusLigę" z Olsztyna: Zacząłem kibicować innym drużynom

Siatkówka

Liderem klasyfikacji generalnej, popularnej w siatkarskim półświatku gry "Wygraj Plusligę", jest aktualnie Pan Andrzej Nozdrzykowski z Olsztyna. Jaki jest sekret jego dobrych statystyk? Postanowiliśmy to sprawdzić i zadzwoniliśmy do Pana Andrzeja!

Marcin Lepa: Gratuluję prowadzenia w grze "Wygraj PlusLigę", bo kilkadziesiąt tysięcy uczestników, a to panu udało się wrócić na pierwsze miejsce. Jaki jest sekret wybierania zawodników i na ile ta drużyna, którą pan w tej chwili ma, różni się od tej, którą zaczynał pan sezon?

Andrzej Nozdrzykowski: Moim sekretem jest wybór tych zawodników, którzy mają pewne miejsce w swoich drużynach. Wychodzą w pierwszej szóstce. Staram się dobierać tych, którzy są w dobrej formie. Nie trapią ich kontuzje. Są zdrowi. Wracam uwagę również na to, czy mecz jest grany na wyjeździe, czy u siebie. Czy zawodnicy nie są zmęczeni np. Ligą Mistrzów, Pucharem Polski. Przeglądam również statystyki, jak oni serwują, blokują, jak zdobywają punkty.

Rozumiem, że to robią mniej więcej wszyscy, ale skoro pan prowadzi: raz, trochę szczęścia, ale dwa, zaczął chyba pan śledzić regularnie PlusLigę?

Na ten sukces składa się oczywiście regularne oglądanie, analiza, trochę strategii. No i tak jak pan powiedział - szczęście jest bardzo ważne.

Czy w większym wymiarze zaczął pan oglądać PlusLigę, odkąd pojawiła się gra?

Jako kibic Indykpolu AZS Olsztyn zacząłem kibicować innym drużynom. Także tych meczów z emocjami jest zdecydowanie więcej. Mam swoich zawodników w innych drużynach. Oglądam, bo chcę sprawdzić dyspozycję danego siatkarza w danym meczu.

Cała rozmowa z panem Andrzejem w załączonym materiale wideo.

Marcin Lepa, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie