Polak od pierwszego gongu próbował wywierać presję na amerykańskim rywalu, ten jednak często umiejętnie kontrował. Starania Fonfary przyniosły w końcu skutek w dziewiątej odsłonie, kiedy to "Zły" Chad po raz pierwszy padł na matę.

W dziesiątej rundzie nadal nacierający "Polski Książę" trafił Dawsona kombinacją lewy-prawy prosty, zamroczył go, po czym ponowił atak w narożniku. Po serii uderzeń Fonfary sędzia ringowy przerwał pojedynek. Do czasu zastopowania walki Polak przegrywał na dwóch kartach punktowych trzema punktami, a na jednej czterema.

Dla Andrzeja Fonfary sobotnie zwycięstwo było udanym powrotem na ring po sensacyjnej czerwcowej porażce przez nokaut z Joe Smithem Juniorem.