Puchar CEV: Budowlani Łódź przed wyzwaniem w Stambule

Siatkówka
Puchar CEV: Budowlani Łódź przed wyzwaniem w Stambule
fot. Radoslaw Jozwiak/Cyfrasport

Siatkarki Grot Budowlani Łódź środowym meczem w Stambule z Galatasaray rozpoczną walkę o awans do półfinału Pucharu CEV. - Miejsce w czwórce i wyeliminowanie tak mocnego rywala będzie naszym wielkim sukcesem - powiedział prezes klubu, Marcin Chudzik.

Po wyeliminowaniu mistrza Czarnogóry Luka Bar i wicemistrza Francji RC Cannes, w ćwierćfinale Pucharu CEV łodzianki czeka trudniejsze zadanie. W dwumeczu, którego stawką jest najlepsza czwórka, rywalem podopiecznych trenera Błażeja Krzyształowicza będzie ubiegłoroczny finalista tych europejskich rozgrywek oraz czołowy zespół tureckiej ekstraklasy - Galatasaray Stambuł.

 

- Czeka nas prawdziwe sportowe wyzwanie, bo zmierzymy się z jednym z faworytów Pucharu CEV. Awans do czwórki i wyeliminowanie tak mocnego przeciwnika będzie jednym z największych sukcesów w historii naszego klubu, ale z takim zamiarem wyruszamy do Turcji – podkreślił Chudzik.

 

Jego zdaniem gospodarz dysponuje większym potencjałem kadrowym od mistrza Polski Chemika Police. W składzie ekipy ze Stambułu są m.in. atakująca reprezentacji Włoch Nadia Centoni, belgijska przyjmująca Charlotte Leys oraz kilka reprezentantek Turcji.

 

- Jeśli Chemik ma od nas pięciokrotnie wyższy budżet, to pod tym względem klub z Turcji przewyższa nas dziesięciokrotnie. Pieniądze jednak nie grają, a my też zbudowaliśmy mocny zespół i zmierzamy wykorzystać swoją szansę. Lepiej, że pierwszy mecz zagramy na wyjeździe, bo przy ewentualnej porażce w Stambule, w rewanżu łatwiej będzie nam odrabiać straty przed własną publicznością – przyznał.

 

Środkowa Budowlanych Gabriela Polańska zapewniła, że mimo klasy rywala jej drużyna zamierza podjąć wyzwanie i – jak przyznała - celem Budowlanych jest awans do półfinału.

 

- Zdawałyśmy sobie sprawę, że z kolejną rundą poprzeczka będzie wyżej. Teraz jest naprawdę wysoko, ale to dobrze, bo mamy możliwość sprawdzić się z naprawdę mocnym zespołem. Wcale nie jest bowiem powiedziane, że jedziemy tam na straconej pozycji. Grałyśmy już w tym sezonie na dobrym poziomie i jeśli powtórzymy to Stambule, wynik dwumeczu może być sprawą otwartą – zaznaczyła.

 

Dodała, że przed wyjazdem do Turcji bardziej niż o umiejętności siatkarskie obawia się o formę fizyczną po serii ostatnich meczów. Łodzianki do Stambułu poleciały we wtorek, a dzień wcześniej w ligowym pojedynku zmierzyły się na wyjeździe z Polskim Cukrem Muszynianką (3:1). Halę w Stambule poznają dopiero w środę przed południem, kiedy zaplanowano rozruch.

 

- Ostatnio regularnie rozgrywamy po dwa mecze w tygodniu. Jesteśmy zmęczone tym maratonem, ale kiedy wychodzimy na boisko, to tym zapominamy – dodała Polańska.

 

Środowy mecz w Stambule rozpocznie się o godz. 17 polskiego czasu. Rewanż w łódzkiej Atlas Arenie odbędzie się tydzień później.

ask, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze