Koszykarka Ślęzy: Nikt tak nie broni w lidze, jak my

Koszykówka
Koszykarka Ślęzy: Nikt tak nie broni w lidze, jak my
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Rzucająca Ślęzy Wrocław Agnieszka Śnieżek, która z powodu kontuzji w tym sezonie już nie zagra, uważa, że zespół ze stolicy Dolnego Śląska ma duże szanse na mistrzostwo Polski. - Nasze marzenia mogą się spełnić – dodała.

Ostatni raz Śnieżek zagrała 7 stycznia w meczu z Wisłą Can-Pack Kraków. Później były badania i jedna z najgorszych możliwych diagnoz: zerwane więzadła w kolanie. - Nawet nie wiem, kiedy to się stało. Kolano spuchło i postanowiliśmy po meczu z Wisłą zrobić badania. Sprawdził się najczarniejszy scenariusz, który oznaczał koniec sezonu dla mnie – powiedziała.

 

Śnieżek jest już po zabiegu i czeka na rozpoczęcie rehabilitacji. - Pierwsze sześć tygodni po zabiegu mam nic nie robić. Dopiero po tym okresie będę mogła zacząć rehabilitację i powrót na boisko. Lekarze mi mówili, że przerwa w grze potrwa pięć miesięcy, a może nawet pół roku. Jak nie liczyć, na boisko będę mogła wrócić dopiero w przyszłym sezonie – dodała.

 

Do momentu kontuzji reprezentantka Polski była czołową zawodniczką wrocławskiego zespołu. Mimo jej braku Ślęza radzi sobie w lidze doskonale i po 21 kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli ekstraklasy.

 

- Doskonale sobie radzą i nie zmienia tej oceny ostatnia porażka w Toruniu. Nawet lepiej, że porażka przydarzyła się teraz a nie w play-off. Po serii zwycięstw dziewczyny mogłyby się poczuć za pewnie i taka przegrana może pobudzić drużynę do jeszcze cięższej pracy. Jestem w stałym kontakcie z drużyną i wiem, że atmosfera jest świetna i wszyscy są gotowi do walki o najwyższe cele – skomentowała Śnieżek.

 

Jeżeli w ostatniej kolejce Ślęza pokona na własnym boisku JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec, na pewno wyprzedzi Wisłę Kraków i zajmie pierwsze miejsce przed play-off. Według Śnieżek, jej koleżanki zasłużyły na to, bo przez cały sezon zasadniczy prezentowały się najrówniej. - Wiem jak ogromną pracę wykonała drużyna. W mojej ocenie nikt tak nie broni w lidze, jak my. Kosztowało to wiele potu, ale warto było, bo zespół prezentuje się rewelacyjnie – oceniła.

 

Rzucająca wrocławskiego zespołu przyznała, że liga jest w tym sezonie bardzo wyrównana i trudno wskazać zdecydowanego faworyta. - Wiele się jeszcze może wydarzyć. Nie chcę się bawić we wróżenie, ale wydaje mi się, że jest szansa, iż spełni się marzenie wszystkich w naszym klubie i puchar za mistrzostwo trafi do Wrocławia. Nie będę mogła pomóc dziewczynom, ale będę gorąco ich dopingowała i wspierała – zakończyła.

 

Początek meczu Ślęza – Zagłębie w niedzielę o godz. 18.

ask, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze