Najważniejsza wspólna decyzja prezesów dotyczy wstrzymania wszelkich rozmów transferowych, a w szczególności podpisywania umów przedwstępnych w trakcie trwania obecnych rozgrywek.

– To jest bardzo dobra decyzja i wierzę, że jako prezesi wywiążemy się z tej deklaracji. Moim zdaniem to chore, by o transferach rozmawiać np. w trakcie kluczowych meczów sezonu czy podczas spotkań o medale – podkreśla Jacek Grabowski, prezes Impelu Wrocław. – To bardzo trudne dla siatkarek, które chyba nie wiedzą na czym mają się skupić, na obecnej czy może raczej przyszłej drużynie. Nasze wspólne spotkanie prezesów było bardzo owocne i to cieszy. Musimy w końcu nauczyć się żyć z menedżerami w pewnej symbiozie, a jednocześnie zakończyć sztuczne i chore podbijanie stawek. Do tego potrzeba jeszcze lepszej współpracy pomiędzy klubami i myślę, że właśnie uczyniliśmy ważny krok, by stać się jedną drużyną – dodaje prezes Grabowski.

W trakcie spotkania ustalono także kilka innych szczegółów dotyczących przyszłego sezonu, na razie jednak prezesi skupiają się na dokończeniu obecnych rozgrywek.

– Każde ograniczenie nie jest łatwe do wprowadzenia, lecz naszym zdaniem kobieca siatkówka potrzebuje w tym momencie silnej ręki, która będzie nią stanowczo zarządzać – mówi Bogdan Serwiński, dyrektor ds. sportowych Polskiego Cukru Muszynianki. – Mamy nowe pomysły, lecz o nich przyjdzie jeszcze pora rozmawiać. Na razie chcemy skończyć z patologią, gdy rozmowy kontraktowe przeszkadzają w grze naszym siatkarkom. Dlatego kluby mają się powstrzymać od rozmów i podpisywania umów w marcu i w kwietniu, a usiąść do rozmów dopiero po zakończeniu sezonu. To i tak jest mnóstwo czasu, by prowadzić takie negocjacje – dodaje.