Arsenal długo kazał czekać swoim fanom na otwarcie wyniku z absolutnym kopciuszkiem z Lincoln City. Piątoligowiec dzielnie stawiał opór na The Emirates, jednak worek z golami rozsypał się w momencie, gdy do siatki trafił Theo Walcott.

Anglik otworzył wynik w ostatniej akcji pierwszej połowy, a po zmianie stron goście opadli z sił i wyszła przepaść klas obu zespołów. Bramki Oliviera Giroud, Alexisa Sancheza, Aarona Ramseya i samobójcze trafienie Luke'a Waterfalla.

Lincoln City wraca z Londynu na tarczy, jednak dla tak małego klubu był to jeden z najpiękniejszych dni w historii.

Arsenal FC - Lincoln City 5:0 (1:0)

Bramki: Walcott 45+1', Giroud 53', Waterfall sam. 58', Sanchez 72', Ramsey 75'