Inne

NBA z przytupem zainwestuje w e-sport....

Do tej pory to kluby piłkarskie wiodły prym na płaszczyźnie zaangażowania w sporty elektroniczne. W Europie wciąż słyszymy o kolejnych markach, które przyjęły pod swoje skrzydła wirtualnych atletów. Drużyny koszykarskie zza oceanu nie chcąc zostać w tyle również starają się podążać za aktualnymi trendami. Nie tak dawno Team Dignitas zapoczątkował kooperację z Philadelphia 76ers. Kolejnym zespołem, który chce spróbować swoich sił w nowych realiach zostało kanadyjskie Toronto Raptors.

 

Toronto Raptors podchodzi z ogromnym zapałem do kwestii występu w zawodach. Głos w tej sprawie zabrał Dave Hopkinson będący dyrektorem do spraw marketingu w firmie opiekującej się kanadyjskim klubem. Poniżej możecie zapoznać się z treścią jego wypowiedzi.

 

NBA 2K stanowi dla nas dobrym miejscem na początek. Nie mamy innego pola manewru w e-sporcie, mimo że posiadamy wewnętrzną grupę, która wszystko szacuje. Pewnego dnia przystąpimy do rozgrywek, co odbędzie się za rekomendacją ze strony zarządu. Z pewnością będzie to dłuższy proces, lecz staramy się zachować zdroworozsądkowy ogląd.

 

Hopkinson stwierdził również, że poprzez udział w turnieju chcą wybadać grunt. Na tę chwilę zdecydowanie nie planują inwestować w najpopularniejsze tytuły, takie jak DOTA 2, League of Legends czy CS:GO.