Bednarek: Nie cieszyłem się z kontuzji Jacha! Liczę, że wróci na Euro U-21

Piłka nożna

Jan Bednarek odniósł się do kontuzji, jakiej doznał podstawowy piłkarz kadry U-21 Jarosław Jach. - Mam nadzieję, ze jeszcze zdazy wykurować się na turniej główny. Myślę, że będzie ciężko, ale trzymam kciuki, że do nas wróci jeszcze mocniejszy i pomoże nam w turnieju - powiedział piłkarz Lecha Poznań.

Adam Sławiński: Kiedy rozmawialiśmy na Amber Cup, to powiedziałeś, że na Euro U-21 walczycie o złoto. Czy od tego czasu coś się zmieniło?

Jan Bednarek: Nie, nic się nie zmieniło. Dalej walczymy. Walczymy o to, żeby być super przygotowani na Euro i to złoto zdobyć. Myślę, ze jesteśmy mocną drużyną, znamy swoją wartość i ciężko pracujemy na ten sukces.

Kiedy rozmawiacie miedzy sobą w pokojach, to na pewno nie są rozmowy typu: „walczymy o trzy punkty, chcemy wygrać ten mecz”. Wy sami czujecie, że ta presja jest duża?

Presja jest na pewno, ale my o tym nie myślimy. Jest tak, że skupiamy się na robocie, którą mamy do wykonania: na następnych treningach, sparingach i tym, żeby maksymalnie przygotować się do tego turnieju. Myślę, że nie ma potrzeby, by nakładać na siebie dodatkową presję. My po prostu musimy skupić się na robocie i tak właśnie chcemy zrobić.

Na tym turnieju kluczowa może głowa i pewność siebie?

Nie wiem, czy to będzie najważniejsze. Na pewno jest to ważne, ale ja wychodzę z założenia, że nie gramy w piłkę od wczoraj. Robimy to przez kilkanaście lat i na pewno w czerwcu nie przestaniemy dobrze w nią grać. Głowa będzie ważna, ale umiejętności piłkarskie też będą decydujące.

Ty na pewno jesteś jednym z tych zawodników, któremu pewności siebie nie brakuje.

Tak. Ja myślę, że trzeba znać swoją wartość i mocno kroczyć przed siebie, żeby udowadniać to, że zasługuje się na dane miejsce. Trzeba dawać drużynie najwięcej ile się da. Pewność siebie to bardzo ważna cecha.

Ona w tym zawodzie pomaga czy przeszkadza?

Myślę, że trzeba znaleźć ten balans miedzy pewnością siebie a arogancją. To ciężkie do wypracowania, ale kiedy znajdzie się ten złoty środek, to na pewno pomaga. Pewność siebie w mojej osobie obniża pewność siebie przeciwnika. To ważne i trzeba nad tym pracować.

Na pewno ten turniej będzie kluczowy nie tylko dla Ciebie, ale i innych zawodników. Jedni chcą się wybić do pierwszej reprezentacji, inni chcą znaleźć nowy, lepszy klub. Jak Ty traktujesz ten turniej?

Ja tak naprawdę o tym nie myślę. Czy ten turniej da mi awans do reprezentacji Polski A, czy transfer do zagranicznego klubu? Ja skupiam się, by jak najlepiej wypaść na turnieju, by jak najlepiej zagrać i to, co będzie po turnieju: czy transfer czy awans do reprezentacji, nie ma wpływu jakie będą podjęte decyzje. Moje zadania jest takie, by skupiać się nad tym, co robię najlepiej, czyli na grze w piłkę. Naprawdę niczym innym sobie głowy nie zaprzątam.

Jak zareagowales po kontuzji Jarka Jacha? „Tak, mam miejsce w pierwszym składzie!”, czy jednak nie boisz się tej rywalizacji?

Nie, myślę, ze nikt by się tak nie zachował, że ucieszyłby się z informacji o kontuzji kolegi z drużyny. Tym bardziej, że była to zła informacja, bo najważniejsze jest dobro zespołu i Jarek był wazną jej postacią. Mam nadzieję, ze jeszcze zdazy wykurować się na ten turniej główny. Myślę, że będzie ciężko, ale trzymam kciuki, że do nas wróci jeszcze mocniejszy i pomoże nam w turnieju.

Cały wywiad w załączonym materiale wideo.

Adam Sławiński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze