Od początku eliminacji wiadomo było, że w grupie G prym będą wiodły reprezentacje Włoch i Hiszpanii. W meczu obu tych reprezentacji padł remis i w związku z tym dla piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego ważne było, aby bez większych problemów zwyciężyć z Izraelem. Ekipa z Bliskiego Wschodu wydawała się trzecią siłą w tej grupie, ale o ewentualnym awansie raczej nie mogła marzyć.

 

Hiszpanie w swoim stylu długo rozgrywali piłkę, a pierwsze poważnie zagrożenie stworzył Thiago Alcantara, który strzałem zza pola karnego zmusił do wysiłku golkipera Izraela. Bramkarz sparował piłkę na poprzeczkę. Izrael liczył na szybkie kontry i po jednej z nich byli blisko utraty gola. Mistrzów świata z 2010 roku już w 13. minucie na prowadzenie wyprowadził David Silva, dla którego było to trafienie numer 29 w kadrze.

 

Piłkarz Manchesteru City został czwartym najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Hiszpanii. Lokatę tę dzieli z Fernando Hierro, a pierwszy w zestawieniu David Villa ma o 30 bramek więcej. Tuż przed przerwą podwyższył Vitolo. Na początku drugiej połowy trzeciego gola dla ”La Furia Roja” strzelił Diego Costa. Goście nie spuścili jednak głów i potrafili zaliczyć honorowe trafienie. Na nic się to nie zdało, bo w końcówce wynik ustalił Isco, a Hiszpanie po pewnym zwycięstwie pozostali liderami grupy G.

 

Hiszpania – Izrael 4:1 (2:0)

 

Bramki: Silva 13, Vitolo 45, Costa 51, Isco 88 - Rafaelov 76

 

Hiszpania: De Gea - Carvajal, Ramos, Pique, Alba - Vitolo (Aspas 83'), Busquets, Iniesta (Isco 70'), Alcantara (Koke 63'), Silva - Costa.

 

Izrael: Marciano - Dasa, Tzedek, Tibi (Twatha 19'), Gershon - Ben Haim (Hemed 64'), Cohen, Einbinder (Kletjens 60'), Natcho, Rafaelov - Zahavi.