Czarnogórskie media: Młokos zastąpi Jovetica?

Piłka nożna

Trener Czarnogóry Ljubisa Tumbakovic ma nadzieję, że Stevan Jovetic w niedzielę zagra z Polską w eliminacjach mistrzostw świata. Miejscowe media z kolei zastanawiają się, kto zastąpi w ofensywie piłkarza Sevilii, bo są przekonane, że zabraknie go w składzie.

Gospodarze do spotkania (początek o godz. 20.45) na stadionie pod Goricom w Podgoricy przystąpią osłabieni brakiem kilku podstawowych zawodników, w tym najlepszego i najskuteczniejszego - Jovetica. Ze względu na kontuzję w ogóle nie trenował na zgrupowaniu. Serbski selekcjoner Tumbakovic liczy na cudowne wyzdrowienie i udział swej gwiazdy w meczu. Wątpliwości nie mają czarnogórscy dziennikarze, a w swych tekstach zapowiadających mecz "dyskutują", kto zastąpi w ataku kapitana zespołu Jovetica.

 

"Obok Fatosa Beciraja, który będzie wysuniętym napastnikiem, z przodu może zagrać także Stefan Mugosa. W drugiej linii prawdopodobnie wystąpią Nikola Vukcevic, Damir Kojasevic i Marko Vesovic oraz Nebojsa Kosovic" - piszą miejscowe media, twierdząc, że Tumbakovic ma oczywiście plan "B", który uwzględnia brak Jovetica. Gazeta "Vijesti" określa Polaków najsilniejszym rywalem w grupie E.

 

Czarnogórscy dziennikarze zastanawiają się, czy Serb da szansę gry od pierwszej minuty debiutantowi Mirko Ivanicowi, wcześniej występującemu w serbskiej kadrze młodzieżowej. "Na pewno charakterystyką grania najbardziej przypomina Jovetica i jego miejsce w wyjściowym składzie byłoby logicznym rozwiązaniem, ale bardziej realny jest występ Stefana Mugosy".

 

W el. MŚ 2018 Mugosa tylko dwukrotnie pojawiał się na boisku - z Rumunią i Armenią, a więc w spotkaniach, w których Czarnogóra zdobyła tylko punkt, dodatkowo wchodził z ławki rezerwowych.

 

Tumbakovic ma zasadę, że nigdy nie podaje składu na dzień przed meczem. Tak było też w przypadku sobotniej konferencji prasowej przed potyczką z Polakami, liderami gr. E. - W drugiej linii zapewne zastanawia się nad wystawieniem Aleksandara Scekica, ale on ma problemy z kontuzjami i z tego powodu mało gra w tureckim Genclerbirligi. Nie byłoby za to wątpliwości, gdyby wystąpił od początku Kosevic, który jest zawodnikiem dobrym technicznie, ale ma swoje wady w działaniach defensywnych - podkreślają media.

 

W ogóle nie biorą pod uwagę byłego napastnika Juventusu Turyn i Romy Mirko Vucinica, który ostatni mecz - klubowy - rozegrał 17 listopada 2015 roku. Później zmagał się z ciężką kontuzją. Powołanie na mecz z Polską dostał, podobno od kilku miesięcy trenuje indywidualnie, ale jego dyspozycja jest wielką zagadką.

 

Dziennikarze z Podgoricy uważają, że skład linii obrony, w której zabraknie Marko Basy i Żarko Tomasevica, może wyglądać następująco: na bokach Adam Marusic i Filip Stojkovic, a w środku Stefan Savic i Aleksandar Sofranac. Bramkarzem będzie jak wcześniej Mladen Bozovic.

 

W internecie nie brakuje komentarzy kibiców, czasem złośliwych pod adresem trenera: "Sofranac bardzo mało gra w chorwackiej Rijece i on będzie stanowił większe niebezpieczeństwo dla Savica, niż Lewandowski...". Inny fan pisze natomiast: "Liczę na Kojasevica, który ma bardzo dobry strzał z dystansu i potrafi świetnie zacentrować".

 

Czarnogórzanie nie mają za to problemów z wytypowaniem polskiej "jedenastki": Fabiański - Piszczek, Pazdan, Glik, Jędrzejczyk - Błaszczykowski, Zieliński, Mączyński, Linetty, Grosicki - Lewandowski. Z powodu kontuzji (złamane żebro) brakuje Grzegorza Krychowiaka.

 

Transmisja meczu Czarnogóra - Polska w Polsacie od godz. 20:00 i Polsacie Sport od godz. 17:15.

A.J., PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie