Fatalna druga połowa! Vive Tauron przegrał w Lidze Mistrzów

Piłka ręczna
Fatalna druga połowa! Vive Tauron przegrał w Lidze Mistrzów
fot. PAP

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce przegrali na wyjeździe z francuskim Montpellier HB 28:33 (16:14) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Rewanż za tydzień w Kielcach.

Mistrzowie Polski rozpoczęli ten mecz niezwykle skoncentrowani i po bramkach Tobiasa Reichmanna i Michała Jureckiego prowadzili w drugiej minucie 2:0. Sytuacja szybko się jednak odwróciła. Już w piątej minucie dwie dwuminutowe kary miał na swoim koncie popularny "Dzidziuś", a dwa rzuty karne wykorzystał Jure Dolenec i był remis. Świetnie w pierwszych minutach spisywali się obaj bramkarze - Vincent Gerard i Filip Ivic.

 

W dziewiątej minucie po rzucie Krzysztofa Lijewskiego był kolejny remis – 5:5. Kielczanie zrobili jednak kilka błędów w ataku i gospodarze błyskawicznie to wykorzystali. Trzy minuty później Ivica pokonał Mathieu Grebille i Montpellier prowadziło 8:5. Już w 16. min, kiedy Vive przegrywało 7:10, o czas poprosił Tałant Dujszebajew.

 

Rady szkoleniowca przyniosły skutek. Po trafieniu Lijewskiego w 20. min francuski zespół prowadził już tylko 11:10. Teraz o przerwę poprosił szkoleniowiec miejscowych, ale kielczanie kontynuowali dobrą passę. Dwie minuty po wznowieniu gry trafił świetnie dysponowany w tym meczu Julen Aginagalde i był już remis 11:11.

 

W kieleckiej bramce cuda wyczyniał Ivic, broniąc kilka razy w nieprawdopodobnych sytuacjach. Cztery minuty przed przerwą bomba Bieleckiego trafiła do siatki i kielczanie prowadzili 13:12. Kiedy dwie minuty kary dostał Michael Guigou, goście po bramce Darko Djukica odskoczyli na 15:13. Po 30 minutach Vive wygrywało z trzecią aktualnie drużyną francuskiej ekstraklasy 16:14.

 

Początek drugiej odsłony to wymiana ciosów. W szeregach gospodarzy wyróżniał się Argentyńczyk Diego Simonet, który dwukrotnie zgubił kieleckich obrońców. Goście jednak po trafieniach Urosa Zormana i Lijewskiego powiększył prowadzenie do czterech goli (21:17).

 

Wtedy przytrafił się kielczanom słabszy okres. Zgubili kilka piłek w ataku i zespół francuski dość szybko doprowadził do remisu 22:22 po bramce Doleneca. Po wyrównanym fragmencie w 49. minucie Nikola Portner obronił rzut Paczkowskiego, a w odpowiedzi Sławomira Szmala pokonał Simonet (jego siódma bramka w meczu) i Montpellier wyszło na prowadzenie 27:26. Trzy minuty później przewaga gospodarzy wzrosła do trzech trafień – 29:26, a kolejna bramkę zdobył niezawodny tego dnia argentyński rozgrywający.

 

Na dodatek rzutu karnego nie wykorzystał Bielecki, a goście wciąż popełniali błędy w ataku, co miejscowi bezlitośnie wykorzystywali - w 55. min po trafieniu Jonasa Truchanoviciusa wygrywali już 30:26, a chwilę później 32:27. Nadal jak w transie bronił Portner i po jego kolejnej świetnej interwencji oraz bramce Doloneca było już 33:27 dla gospodarzy. Goście zmniejszyli rozmiary porażki trafieniem Manuela Strleka. 28:33.

 

Pojedynek rewanżowy odbędzie się 2 kwietnia w Kielcach. By awansować do ćwierćfinału LM obrońcy trofeum muszą wygrać różnicą sześciu goli.

 

Montpellier HB – Vive Tauron Kielce 33:28 (14:16)

 

Montpellier: Vincent Gerard, Nikola Portner – Arthur Anquetil, Arnaud Bingo 3, Baptiste Bonnefond, Julien Bos, Jure Dolenec 8, Ludovic Fabregas 6, Jean Faustin, Mathieu Grebille 4, Michael Guigou, Valentin Porte 1, Diego Simonet 8, Aymen Toumi, Jonas Truchanovicius 3, Miha Zwizej.

 

Vive: Filip Ivic, Sławomir Szmal – Julen Aginagalde 5, Karol Bielecki 6, Dean Bombac 2, Piotr Chrapkowski 1, Darko Djukic 1, Mateusz Jachlewski 1, Michał Jurecki 1, Mateusz Kus, Krzysztof Lijewski 4, Paweł Paczkowski, Tobias Reichmann 4, Manuel Strlek 2, Patryk Walczak, Uros Zorman 1.

AG, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze