Młodzieżowa reprezentacja Polski przegrała z Czechami 1:2 w towarzyskim spotkaniu drużyn U-21. W czerwcu na polskich boiskach odbędzie się finałowy turniej Euro 2017 w tej kategorii wiekowej.

 

Jednym z widzów rozegranego w Kielcach meczu był Jan Nowicki. Wybitny polski aktor, pamiętany ze słynnych ról w takich filmach jak: "Wielki Szu" i "Sztos", podzielił się z widzami Polsatu Sport swoimi spostrzeżeniami na temat tej konfrontacji:

 

– To w gruncie rzeczy mecz towarzyski, takie spotkanie, które ma wykazać pewne błędy i trzeba z tego wyciągnąć wnioski, po to, by zagrać w prawdziwym turnieju. Ja powiem o moim ogólnym wrażeniu. Po pierwsze, to się zdziwiłem, że Kapustka nie nabrał ciała w Anglii, że jest tak mało atletyczny. Jest za drobny, w przeciwieństwie do Kownackiego, z którego jest kawał bysiora. Z niego emanuje siła – stwierdził Nowicki.

 

– Czesi byli trochę lepsi. Byli szybsi, bardziej zdeterminowani. W pierwszej połowie byliśmy nieźli, a w drugiej to oni byli zdecydowanie lepsi. Trzeba umieć przegrywać, ale przecież ważne jest to, co stanie się podczas turnieju. Ważne, że odbędzie się on również w Kielcach, które ja ostatnio bardzo pokochałem. Bardzo lubię to miasto, lubię ten stadion – jeden z pierwszych, który zaczął tę serię pięknych obiektów w Polsce, lubię te klimaty. Fajnie, że przyszło trochę ludzi, ktoś mi nawet powiedział, że trochę więcej, niż na Cracovię – dodał słynny aktor.

 

Nowicki poruszył również temat spotkania pierwszej reprezentacji. Polacy wygrali w Podgoricy z Czarnogórą 2:1 i przybliżyli się do awansu na mistrzostwa świata 2018.

 

– Czekałem miesiącami na ten mecz. Pierwsza rzecz, to bardzo miłe rozczarowanie, jeśli chodzi o zachowanie stadionu. Tyle żeście nagadali o piekle, a oni byli przecież w miarę kulturalni i nic tam się nie działo. Trochę faulowali, Lewandowski trochę dostał za swoje, ale mój Boże, jak się zarabia takie pieniądze, to trzeba troszeczkę dostać po kościach. Lewandowski to niezwykły piłkarz, dlatego, że ciągle się rozwija, a już nie jest taki młodziutki. Doszły jedenastki, które znakomicie strzela z tym swoim zwolnieniem, a teraz rzuty wolne. Ten z Czarnogórą był niezwykły. Nie mówię już o strzale Piszczka, który mnie urzekł. Chłopcy, którzy grają w wielkich klubach i są wielkimi gwiazdami. Trochę rozczarował mnie Grosik, ale to był do cholery wygrany mecz! Jeszcze Duńczycy się obsunęli i zremisowali z Rumunami. Idziemy jak burza do przodu i będzie dobrze. Będzie pięknie - powiedział.

 

Cała rozmowa z Janem Nowickim w załączonym materiale wideo.