Do incydentu doszło 11 lutego na jednej z ulic w Tuluzie. Sprawa wyszła na jaw jednak dopiero teraz - za sprawą aresztowania Edouarda. Według francuskiej policji, jadący swoim samochodem 19-latek miał postrzelić z broni ASG jednego z przechodniów. Trafił go w ucho, a sytuację zarejestrował monitoring miejski.

Poszkodowany zdążył zanotować numer rejestracyjny samochodu i dopiero później udał się do szpitala. Gdy policja wszczęła śledztwo, okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do Edouarda. I rzeczywiście - samochód należy do niego. Piłkarz stwierdził jednak, że tego dnia pożyczył go koledze. Śledczy nie specjalnie mu wierzą, ale wszystko wyjaśni się dopiero 13 czerwca, kiedy 19-latek stanie przed sądem.

Edouard wystąpił w tym sezonie w 16 meczach Ligue 1, w których zdobył tylko jedną bramkę. Dzień przed zdarzeniem zaliczył natomiast trzy ostatnie minuty w wygranym przez Toulouse domowym starciu z Lorient (3:2). W okresie od incydentu zdążył rozegrać m.in. cztery spotkania dla reprezentacji Francji U-19 - z Włochami (3:3) zanotował asystę.