Autor pomnika Ronaldo: Nawet Jezus nie przekonał do siebie wszystkich

Piłka nożna

W środę na lotnisku im. Cristiano Ronaldo na Maderze odsłonięte zostało popiersie przedstawiające wizerunek kapitana reprezentacji Portugalii. Groteskowa rzeźba z marszu stała się przedmiotem drwin, jednak, jak donosi portal globo.com, jej autor wydaje się być zadowolony ze swojego "dzieła".

W środę Ronaldo został patronem lotniska na Maderze. W trakcie uroczystości nadania obiektowi imienia czterkrotnego zdobywcy Złotej Piłki, odsłonięte zostało również jego popiersie.

W chwili ujrzenia światła dziennego rzeźba wzbudziła niesamowite kontrowersje, ponieważ zdaniem wielu osób odlany z brązu Ronaldo w ogóle nie przypomina swojego odpowiednika z krwi i kości. Innego zdania jest twórca popiersia Emanuel Santos, który uważa że zarówno on jak i piłkarz są zadowoleni z końcowego efektu prac.

- Cristiano widział zdjęcia rzeźby przed jej premierą. Byłem razem z jego bratem w muzeum na Maderze i z wiadomości, które przysłał mogłem wywnioskować, że podobało mu się to co zobaczył - powiedział artysta.

Podobno gwiazda Realu Madryt miała tylko jedno zastrzeżenie do kształtu rzeźby, a mianowicie chciał nieco zmienić wygląd zmarszczek, które pojawiają się na jego twarzy w trakcie uśmiechu. Zdaniem głównego zainteresowanego wygląda z nimi bardziej poważnie i wesoło.

 


- Nie da się zadowolić wszystkich. Nawet Jezus miał swoich wrogów - stwierdził Santos.

Artysta podkreślił również, że uodpornił się już na krytykę.

- To co się liczy, to wpływ, jaki moja praca wywarła na ludziach. Zawsze istnieje ryzyko, że sztuka nie spodoba się części odbiorców, jednak przygotowałem się na wszystko - zakończył.

 

Moment odsłonięcia popiersia Cristiano Ronaldo w załączonym materiale wideo.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze