Sporty walki

Mayweather: Wracam z emerytury! Chcę walki z...

W swoim ostatnim pięściarskim występie David Haye przegrał z Tonym Bellew, ale swoją słabszą postawę tłumaczył kontuzją ścięgna achillesa. Aktualnie Brytyjczyk przechodzi rehabilitację, ale nie ma co ukrywać - po porażce wielkie pięściarskie pojedynki nieco oddaliły się od jego osoby.

18 marca w londyńskiej 02 Arenie jego rodak Jimi Manuwa w błyskawicznym tempie bardzo efektownie rozprawił się z Coreyem Andersonem na gali UFC Fight Night 107, a występ zrobił ogromne wrażenie na Haye'u. Co więcej, po zwycięstwie "Poster Boy" rzucił wyzwanie pięściarzowi, który jest otwarty na propozycję.

- Jestem pod ogromnym wrażeniem jego szybkiego nokautu. Jeśli jakiś zawodnik MMA miałby osiągnąć sukces w pięściarstwie to z pewnością do takiego grona zalicza się Jimi Manuwa. On posiada odpowiednią budowę ciała i jego styl też pasuje do boksu - powiedział Haye.

- Jesteśmy dwoma najmocniej bijącymi sportowcami z Londynu. Myślę, że taka walka ma sens. Dlaczego nie zrobić takiej walki podczas gali, na której odbędzie się walka Mayweathera z McGregorem? - komentuje całą sprawę Manuwa.

Drobnym kłopotem może okazać się ustalenie limitu wagowego, w którym zawodnicy mieliby skrzyżować rękawice. Przed ostatnim pojedynkiem David Haye wniósł na wagę 224,9 funta, czyli około 102 kilogramów, a Manuwa toczy swoje walki w limicie kategorii półciężkiej MMA (205 funtów; w przybliżeniu 93 kilogramy). Ale z pewnością w tej kwestii zawodnicy są w stanie dojść do porozumienia.