Przed trzydziestą serią gier na pierwszym miejscu najwyższej angielskiej klasy rozgrywkowej plasował się zespół ze Stamford Bridge. Podopieczni Antonio Conte zgromadzili do tej pory sześćdziesiąt dziewięć punktów i nad drugimi w tabeli "Kogutami" mieli aż dziesięć oczek przewagi. Znacznie gorzej prezentowała się sytuacja drużyn z Polakami na pokładzie. Hull City Grosickiego zajmowało pierwsze miejsce strefy spadkowej, natomiast Leicester City Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego znajdowało się zaledwie trzy pozycje wyżej.

Mecz z "Młotami" Grosicki rozpoczął na ławce rezerwowych i w trakcie jego nieobecności na boisku "Tygrysy" nie radziły sobie z zespołem, który w ostatnim czasie zanotował trzy porażki z rzędu. Po golu Andy'ego Carolla z 18. minuty gospodarze na przerwę schodzili ze stratą jednego gola. Polak na murawę wbiegł w 46. minucie gry i miał kluczowy wpływ w odwróceniu losów meczu. Najpierw w 53. minucie "Turbo Grosik" zanotował swoją pierwszą asystę w Premier League, gdy kapitalnym prostopadłym podaniem uruchomił Andrew Robertsona. Pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry Polak dołożył jeszcze drugie decydujące podanie. Dośrodkował wówczas z rzutu rożnego, a piłkę uderzeniem głową tuż przy krótkim słupku zmieścił Andrea Ranocchi.


Do niespodzianki doszło w meczu lidera z szesnastym zespołem ligi, bowiem Chelsea uległa przed własną publicznością Crystal Palace 1:2. Spotkanie nie mogło co prawda zacząć się lepiej dla Edena Hazarda i spółki, bowiem wynik meczu otworzyli już w 5. minucie gry. Wówczas Belg z lewej strony pola karnego zakręcił jednym z obrońców gości i wyłożył piłkę do nadbiegającego Cesca Fabregasa, który wpakował ją do bramki Wayne'a Hennesseya. Szybko stracona bramka podziałała na przyjezdnych jak płachta na byka i sprawiła, że w 9. i 11. minucie wyprowadzili oni dwa zabójcze ciosy. Najpierw do znajdującego się w polu karnym Wilfrieda Zahy piłkę dograł Christian Benteke, a trzy minuty później Iworyjczyk odwdzięczył się Belgowi tym samym i na tablicy widniał wynik 1:2.

Tottenham wykorzystał potknięcie głównego pretendenta do tytułu, jednak wynik meczu "Koguty" otworzyły dopiero w 66. minucie gry. Wówczas po dograniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym, wybijana przez obrońcę Burnley piłka trafiła pod nogi Erika Diera, a ten wcisnął ją do bramki. Jedenaście minut później podopieczni Mauricio Pochettino popisali się znakomitą kontrą, którą, po asyście z pierwszej piłki Dele Alliego, strzałem przy krótkim słupku wykończył Son Heung-Min. Londyńczycy zredukowali więc stratę do lidera na siedem punktów.

W spotkaniu środka tabeli Leicester City wygrało u siebie ze Stoke 2:0. Kapustka i Wasilewski nie zostali uwzględnieni przez trenera Craiga Shakespeare'a przy ustalaniu kadry na mecz.

 


Wyniki 30. kolejki Premier League:

Liverpool - Everton 3:1
Bramki: Sadio Mane 8', Philippe Coutinho 31', Divock Origi 60' - Matthew Pennington 28'.
 
Burnley - Tottenham 0:2
Bramki: Eric Dier 66', Son Heung-Min 77'.   

Chelsea - Crystal Palace 1:2
Bramki: Cesc Fabregas 5' - Wilfried Zaha 9', Christian Benteke 11'.
 
Hull - West Ham United 2:1
Bramki: Abdrew Robertson 53', Andrea Ranocchi 85' - Andy Caroll 18'.
 
Leicester - Stoke 2:0
Bramki: Wilfred Ndidi 25', Jamie Vardy 47'.

Manchester United - West Brom 0:0

Watford - Sunderland 1:0
Bramka: Miguel Britos 59'.