Sobotni finał zapowiadał się arcyciekawie. Tym bardziej, że obie drużyny walczą także o mistrzostwo Francji. Mecz na Parc Olympique Lyonnais był więc próbą sił przed decydującą częścią sezonu. W składzie AS Monaco jak zwykle wyszedł Glik, natomiast w kadrze Paris Saint-Germain zabrakło kontuzjowanego Grzegorza Krychowiaka.

 

Paryżanie objęli prowadzenie już w 4. minucie, jednak nie brakowało przy tym kontrowersji. Kiedy Angel Di Maria zagrał do Juliana Draxlera, to Niemiec był na minimalnym spalonym. Sędzia jednak tego nie zauważył... Drużyna Glika wyrównała po pięknej akcji i strzale Thomasa Lemara. Tuż przed przerwą PSG znów wyszło na prowadzenie. Tym razem to Draxler wcielił się w rolę asystującego i zagrał do niepilnowanego Di Marii, który nie miał żadnych problemów z pokonaniem Danijela Subasicia.

 

Podopieczni Unaia Emery'ego poszli za ciosem na początku drugiej połowy. Efekt? Fantastyczny gol w 54. minucie! Kapitalnym podaniem zewnętrzną częścią stopy popisał się Marco Verratti i chwilę później Edinson Cavani pokonał bramkarza strzałem z woleja! To był cios, po którym piłkarze AS Monaco już się nie podnieśli. Na dodatek stracili jeszcze jedną bramkę... W 90. minucie wynik ustalił Cavani.

 

Była to 23. edycja Pucharu Ligi Francuskiej. Najwięcej zwycięstw w tych rozgrywkach ma PSG - siedem.

 

AS Monaco - Paris Saint-Germain 1:4 (1:2)

Bramki: Thomas Lemar 27 - Julian Draxler 4, Angel Di Maria 44, Edinson Cavani 54, 90