Pas WBC do niedawna należał do Tony'ego Bellew (29-2-1, 19 KO). Anglik jeszcze nie zdecydował, jak będzie wyglądała jego przyszłość po przejściu do wagi ciężkiej i pokonaniu Davida Haye’a  (28-3, 26 KO). W tej sytuacji federacja WBC zdecydowała, że będzie "mistrzem emerytowanym" w wadze junior ciężkiej.

 

- Od dziecka marzyłem, by zdobyć "zielony" pas mistrzowski federacji WBC - mówił przed tym pojedynkiem Huck. Tak się jednak nie stało...

 

Od początku lepiej wyglądał Briedis. Huck był wolny, ewidentnie szwankował mu refleks. Łotysz boksował bardzo mądrze i wydawało się, że prędzej czy później może znokautować swojego rywala. Kibice Hucka widzieli, że ten pojedynek nie układa się po jego myśli i długimi fragmentami milczeli... Na trybunach Westfalenhalle częściej można było usłyszeć głośne "Mairis, Mairis". Ostatecznie, Łotysz wygrał na punkty - 116:111, 117:110, 118:109.

 

Briedis pozostaje niepokonany na zawodowych ringach. Po raz pierwszy od 2014 roku walczył jednak na pełnym dystansie. Wtedy problemy sprawił mu Ismail Abdoul (59-37-3, 20 KO).

 

Porażka stawia dalszą karierę Hucka pod dużym znakiem zapytania. Był to bowiem jego ostatni pojedynek na mocy kontraktu ze stacją telewizyjną RTL.