Polscy żużlowcy mieli zmierzyć się z Resztą Świata już w październiku 2016 roku, wówczas jednak mecz przełożono z powodu fatalnych warunków atmosferycznych. W biało-czerwonych barwach zaprezentowali się: Patryk Dudek, Krzysztof Kasprzak, Piotr Pawlicki, Piotr Protasiewicz (kapitan), Grzegorz Zengota oraz Bartosz Zmarzlik. W ekipie Reszty Świata wystąpili: Jason Doyle (Australia), Niels Kristian Iversen (Dania), Andriej Karpow (Ukraina), Fredrik Lindgren (Szwecja), Grigorij Łaguta (Rosja) oraz Nicki Pedersen (Dania).

 

Na trybunach Stadionu Miejskiego w Zielonej Górze pojawili się kibice z całej Polski i już od pierwszego biegu nie mogli narzekać na emocje. Wygrał go Pawlicki, a zamknięty przez Iversena i Pedersena Protasiewicz dojechał do mety na ostatniej pozycji, w efekcie obie drużyny zgarnęły po trzy punkty.

 

W drugim biegu pięć oczek zgarnęli żużlowcy Reszty Świata. Dudek próbował walczyć o pierwszą pozycję z Doylem, ale na drugim łuku wyprzedził go Karpow. Zengota pełnił w tej konfrontacji jedynie rolę statysty. W trzecim wyścigu na start spóźnił się Lindgren i został wykluczony. Łaguta kapitalnie wystartował, gonił go Zmarzlik i dopiął swego szarżą na ostatnim wirażu. Trzeci dojechał Kasprzak.

 

Bieg numer cztery przyniósł remis. Pedersen wygrał walkę z Dudkiem o pierwszą pozycję, a Zengota z Iversenem o pozycję numer trzy. Piąty start i znowu 3:3 – wygrał Karpow przed Zmarzlikiem i Kasprzakiem, a pusty przelot zanotował tym razem Doyle. Po pięciu startach gospodarze przegrywali 14:16.

 

W szóstym wyścigu triumfował Łaguta, drugi dojechał Protasiewicz. Kapitan reprezentacji wyprzedził najpierw Lindgrena, a następnie Pawlickiego, który zgarnął jeden punkt. Siódmy start dał wygraną Pedersenowi, który skutecznie odparł ataki Zmarzlika, punkt wywalczył Kasprzak, ale pomógł mu w tym defekt motocykla Iversena na trzecim okrążeniu. Ósmy bieg i piąty z rzędu remis. Polacy, po udanym starcie, nie zdołali utrzymać podwójnego prowadzenia. Wygrał Karpow przed Pawlickim i Protasiewiczem. Dziewiąty wyścig pozwolił odskoczyć ekipie Reszty Świata. Dobrze wystartował Zengota, ale szybko ograli go Lindgren i Łaguta. Bez punktu tym razem Dudek. W efekcie Polacy przegrywali 24:30.

 

Czwarta seria rozpoczęła się od podwójnego zwycięstwa Polaków. Pawlicki pewnie prowadził od początku do końca, a Zmarzlik utrzymał drugą lokatę o którą walczył z Karpowem. Iversen znów nie dojechał do mety z powodu defektu. Jedenasty bieg pewnie wygrał Doyle, który wyprzedził Kasprzaka i Lindgrena, a Dudek nie zdobył punktu.

 

Bieg numer dwanaście przyniósł drugie podwójne zwycięstwo Polaków, którzy zdołali odrobić straty (36:36). Zdecydowanie wygrał Protasiewicz, a Zengota zdołał obronić się przed atakami Pedersena. Łaguta nie dokończył wyścigu z powodu defektu. Trzynasty bieg był pechowy dla Lindgrena – Szwed popełnił błąd, po którym spadł na koniec stawki; wykorzystali to Polacy, wygrał Zengota, trzeci był Dudek, a rozdzielił ich Iversen. Po tym biegu gospodarze wyszli na prowadzenie 40:38.

 

Bieg czternasty został przerwany, Kasprzak otrzymał ostrzeżenie od sędziego, a w powtórce pierwszy do mety dojechał Doyle, który wyprzedził Protasiewicza i Kasprzaka, a Łaguta zakończył tę rywalizację z zerowym dorobkiem. Przed ostatnim biegiem Polacy mieli więc dwa punkty przewagi (43:41) i zdołali ją utrzymać dzięki remisowemu rozstrzygnięciu tego wyścigu. Szybko przewagę wywalczył Pawlicki, a Zmarzlik nie był w stanie dogonić Pedersena i Karpowa. Polacy wygrali całe spotkanie 46:44; najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Pawlicki (12), dla ekipy Reszty Świata – Andriej Karpow i Nicki Pedersen (po 10).

 

Polska – Reszta Świata 46:44

 

Polska: Piotr Pawlicki (12), Bartosz Zmarzlik (9), Piotr Protasiewicz (8), Grzegorz Zengota (7), Krzysztof Kasprzak (6), Patryk Dudek (4).
Reszta Świata:
Nicki Pedersen (10), Andriej Karpow (10), Jason Doyle (9), Grigorij Łaguta (7), Fredrik Lindgren (4), Niels Kristian Iversen (4).