Karolina Owczarz: Jesteśmy w Polsce i jest to Pana pierwsza wizyta tutaj. Jak się Panu podoba w naszym kraju?

Michi Munioz: Jest pięknie, bardzo mi się tu podoba. Wszyscy są dla nas bardzo  mili, za co niezmiernie dziękuję.

W sobotę wyjdzie Pan do ringu z Maciejem Sulęckim. Co Pan wie o swoim rywalu?

Nie za wiele. Był trzykrotnym mistrzem Polski. Ja jednak też jestem doświadczonym pięściarzem, a moją przewagą jest to, że on o tym nie wie.  Mam ponad sto walk amatorskich na koncie, a moje życie od zawsze kręci się wokół boksu. Moi bracia walczyli z mistrzami świata. Miałem małą przerwę od boksu, spowodowaną problemami z prawem emigracyjnym. Nic jednak nie dzieje się bez przyczyny. Teraz czuję się świetnie. W całej mojej karierze nie byłem w lepszej formie.

Zdradzi Pan swoją taktykę? Co ma być kluczem do zwycięstwa?

Przede wszystkim cieszę się z otrzymanej szansy, ale na pewno nie przyjechałem tu aby przegrać. Przyjechałem wygrać, ale nie odczuwam w związku z  tym żadnej presji. Za to on tak. To on coś musi udowodnić przed własną publicznością.  Ja pokaże w sobotę mój najlepszy boks, a wygra po prostu lepszy.

Co zatem zamierza nam Pan zaprezentować?

Ciężko powiedzieć. Widziałam tylko jego walkę z Hugo Centeno Jr, on moich pojedynków obejrzał znacznie więcej. Także zobaczymy co przyniosą kolejne rundy, ponieważ każda walka, każdy rywal są inne. Na pewno zamierzam wykorzystać swoje doświadczenie i to ma być kluczem do zwycięstwa.

Musze Panu powiedzieć, że Sulęcki jest bardzo pewny siebie przed tym starciem.

To bardzo dobrze. Naprawdę mnie to cieszy, bo wiem, że dla niego to nie będzie łatwa walka. Nie zszedł do niższej kategorii wagowej bez powodu. Po prostu wie, że nie jest wystarczająco silny na wagę średnią. Nie wie też jednak jak jego ciało zareaguje na nową kategorie. Ja mu to pokaże, pokonując go.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo.