Tak naprawdę Pogoń uratować mógł tylko cud. Porażka 0:3 w Poznaniu dawała ogromny komfort drużynie Nenada Bjelicy i powodowała, że to gospodarze musieli atakować. Od pierwszych minut tak właśnie wyglądało to spotkanie. Szczecinianie tworzyli sobie okazje, a Lech czekał na ich błąd. Kapitalne sytuacje mieli m.in Dawid Kort oraz Cornel Rapa. Piłkarze Kazimierza Moskala mogli się podobać, bo kompletnie zdominowali "Kolejorza", który próbował odpowiadać kontratakami.

 

Do 41. minuty pod bramką "Portowców" praktycznie nic się nie działo. Pojedyncze akcje gości zazwyczaj zatrzymywali defensorzy Pogoni. W końcówce przebudził się jednak ten, na którego wszyscy w Poznaniu liczyli, czyli Marcin Robak. Napastnik przyjezdnych wywalczył piłkę, samotonie pognał na bramkę Jakuba Słowika, minął obrońce i pokonał golkipera. Było to 12. trafienie snajpera w meczach Lecha z Pogonią. Dla Portowców w tych spotkaniach strzelił 8 goli, a dla Lecha 4. Po pierwszej połowie poznaniacy mogli już rezerwować bilety do Warszawy, gdzie odbędzie się finał Pucharu Polski.

Drugie 45 minut było dużo słabsze niż pierwsze. Gra Pogoni nie była już tak dynamiczna. Gospodarze tworzyli dużo mniej akcji, nie oglądaliśmy wielu groźnych strzałów. Lech grał spokojnie i dowiózł zwycięstwo do końca. Należy pochwalić "Portowców", bo potrafili zdominować "Kolejorza", oddali aż 21 strzałów (Lech tylko 4). Ostatecznie to poznaniacy wygrali 4:0 w dwumeczu i w finale Pucharu Polski zagrają 2 maja na Stadionie Narodowym z Arką Gdynia.

Pogoń Szczecin - Lech Poznań 0:1 (0:1)

Bramka: Robak 41'

Pogoń: Słowik - Rapa (Niepsuj 59'), Rudol, Fojut, Nunes - Listkowski, Matras, Kort (Kowalczyk 76'), Drygas, Gyurcso - Frączczak (Ciftci 59').

Lech: Buric - Kędziora, bednarek, Nielsen, Wilusz - Makuszewski, tetteh, Radut, Trałka, Pawlowski (Jevtic 71') - Robak (Nicki Nielsen 58')  


Żólte kartki: Listkowski, Rapa, Nunes (Pogoń)

Pogoń Szczecin
Lech Poznań
0:1
Zapis relacji

Witamy i zapraszamy na relację z rewanżowego meczu Pucharu Polski! Pogoń Szczecin podejmie dziś Lecha Poznań.

Lech jest w komfortowej sytuacji, gdyz w Poznaniu wygrał 3:0 i jedną nogą jest w finale Pucharu Polski!

Składy:

Sekundy do rozpoczęcia meczu...

... i ruszyli

Pogoń stara się przejąć inicjatywę. W sumie gospodarze nie mają innego wyjścia, bo muszą odrobić trzybramkową stratę. Pierwsze minuty jednak spokojne, a podopieczni Kazimierza Moskala wiedzą, że nie mogą stracić gola, jeżeli mają zachować jakiekolwiek szanse.

Pierwszy strzał gospodarzy, ale Listkowski nie trafił w bramkę!

Obrońca "Kolejorza" wybija piłkę z lini bramkowej. Lech wyraźnie przyciśnięty w pierwszych minutach spotkania.

Pogoń może się podobać, ale przydałaby jej się bramka, bo to na pewno otworzyłoby mecz. Lech spokojnie i dobrze ustawia się na własnej połowie

Groźny strzał Korta, który jest bardzo aktywny od samego początku.

W końcu to Lech przedostał się pod bramkę rywali. Większego zagrożenia jednak nie stworzył.

Dużo walki, wślizgów i twardej gry! Pod tym względem mecz może się podobać.

Brzydki faul Rapy na Pawłowskim i pierwsza tego wieczoru żółta kartka dla obrońcy Pogoni.

Bardzo dobre dośrodkowanie Nunesa do Drygasa, ale pomocnik Pogoni nie trafił czysto w piłkę. Szczecinianie znowu aktywni, a Lech nieco uśpiony.

Dobre przejęcie Pawłowskiego i szybka kontra Lecha. Obrońcy Pogoni ratują jednak sytuację.

Kort! Stuprocentowa okazja dla Pogoni, ale górą Jasmin Burić. Powinno być 1:0

Tym razem świetna okazja Cornela Rapy! Boczny obrońca świetnie włączył się do akcji i zakończył ją niecelnym strzałem. Coraz groźniejsze są ataki gospodarzy.

Odpowiedź Lecha! Radut minimalnie chybił

GOOOOOOL! Marcin Robak strzela gola po kapitalnej, samotnej akcji!

Robak poszedł sam do kontry, najpierw wywalczył piłkę, potem osamotniony minął defensora Pogoni i pokonał Słowika. Dla napastnika Lecha to 12 gol w historii starć Kolejorza z Portowcami. Przypomnijmy, że grał on wcześniej w ekipie ze Szczecina.

Pierwsza połowa już się zakończyła! Pogoń przeważała praktycznie od początku i była bardzo blisko zdobycia bramki. To jednak Lech strzelił jedynego gola w pierwszej połowie. Po kapitalnej akcji Robaka Kolejorz jest już praktycznie w finale Pucharu Polski.

Wróciliśmy na drugą połowę! To chyba ostatnie 45 minut Pogoni w Pucharze Polski.

Od początku atakują gospodarze. Niepewny jest dziś Jasmin Burić, nawet proste strzały są przez niego piąstkowane.

Lech wyraźnie uspokoił boiskowe wydarzenia. Pogoń walczy już raczej tylko o korzystny wynik

Nicki Bile Nielsen zmienia Robaka! Brawa dla snajpera Lecha

Wchodzą Dawid Niepsuj i Nadir Ciftci, a boisko opuszczają Adam Frączczak i Cornel Rapa

Pogoń gra gorzej niż w pierwszej połowie, ale to zasługa piłkarzy Lecha, którzy w końcu opanowali środek boiska.

Mimo, że do zakończenia spotkania zostało około 25 minut, to chyba obie ekipy pogodziły się już z tym kto awansuje dalej. Pogoń nie tak aktywna, Kolejorz skupił się na defensywie i kontrataku.

Pawłowskiego zmienia Darko Jevtic.

Marcin Wasielewski za Macieja Makuszewskiego w ekipie Lecha. To ostatnia zmiana trenera Bjelicy.

Atak pozycyjny Pogoni, ale zakończony słabiutkim strzałem. Ostatnie minuty są naprawdę słabe, mało akcji, mało się dzieje. To chyba wina częstych zmian, które nieco zwolniły i tak nie najszybsze tempo meczu.

Ostatnia dziś zmiana. Sebastian Kowalczyk za Dawida Korta, który był jednym z najlepszych w pierwszej połowie.

Lech stara się długo utrzymać przy piłce i przez kilka chwil dobrze mu to wychodziło. Pogoń zapewne będzie do końca walczyła o choćby remis w tym meczu

Jeszcze jedna próba gospodarzy z rzutu wolnego, ale nie udana. Lech wychodził z kontrą, ale na taktyczny faul zdecydował się Nunes i otrzymał za to żółty kartonik.

Bednarek świetnie zaasekurował Buricia i wybił piłkę z linii bramkowej. Drygas nie dał remisu, ale Pogoń dalej w ataku. 

Dawid Niepsuj sprawdził Buricia w ostatnich sekundach, ale golkiper dobrze się zachował.

Koniec meczu! Lech wygrywa skromnie, ale pewnie melduje się w finale Pucharu Polski! Dziękujemy i zapraszamy na kolejne relacje.