Snajper Leicester City życzył swojej małżonce radości, dobrobytu i błogosławieństwa. Na koniec nazwał ją swoją królową. Post cieszył się duża popularnością, słowa Nigeryjczyka poruszyły wiele osób.

 

 

I nagle "The Sun" podał, że tego samego dnia Musa małżonkę pobił.

 

 


W środę nad ranem, czyli kilka godzin po zamieszczeniu posta, w willi Musy pod Leicester pojawiła się policja. Wezwała ją małżonka piłkarza, która następnie złożyła zeznania na tyle obciążające, że Nigeryjczyk trafił do aresztu. Chodziło o przemoc domową.

Piłkarz spędził na komendzie jednak tylko kilka godzin. Oczywiście podczas przesłuchania nie przyznał się do winy, a żona wkrótce zmieniła zdanie i nie wniosła oskarżenia. Sprawa została zamknięta.


- Całe to aresztowanie było dla niego szokiem. Nigdy w życiu nikogo nie uderzył - zdradził mediom przyjaciel snajpera z Leicester.

Ahmed Musa trafił do Leicester przed sezonem - "Lisy" pozyskały go z CSKA Moskwa za 19,5 miliona euro. Nigeryjczyk nie spełnia jednak pokładanych w nim nadziei - w 19 meczach Premier League zdobył zaledwie dwie bramki.