Pierwsza runda toczyła się raczej pod dyktando Azhieva, który najpierw musiał - dosyć niespodziewanie - bronić się przed obaleniem Selwy, a następnie kapitalnym rzutem sprowadził walkę do parteru. Tam pracował głównie z półgardy, lecz Selwa bardzo często się kręcił i w pewnym momencie był nawet blisko poddania skrętówką. To mu się nie udało, ale po chwili Selwa obalił Azhieva, ten to skontrował, ale to Selwa wylądował na górze! Końcówka ponownie należała jednak do Azhieva.

 

W drugiej odsłonie tego pojedynku Selwa był aktywny w stójce. Nie skupiał się tylko na pojedynczych ciosach. Kilka razy poszukał obalenia, ale to mu się nie udało. To jednak Azhiev lekko wstrząsnął rywalem, przez co po chwili ten chciał sprowadzić go na ziemię. To po raz kolejny mu się nie udało, a Azhiev szybko go przewrócił. W parterze skupił się na kontrolowaniu pozycji. Czeczen dobrze walczy z kontry i potrafi uprzedzić rozpędzonego rywala.

 

W trzeciej rundzie Azhiev miał lekkie problemy kondycyjne, ale bez problemu wykorzystał to, że Selwa po prostu w niego wpadł. Udało mu się więc ponownie sprowadzić walkę do parteru, gdzie znowu skupiał się na kontroli oraz od czasu do czasu atakował łokciem. Selwa kręcił się i znowu spróbował skrętówki, lecz Azhiev spokojnie obchodził pozycję. Na dwie minuty przed końcem to jednak Selwa znalazł się z góry i był znacznie aktywniejszy od rywala.

 

W załączonym materiale skrót walki.