"Kornik" zapewniał, że chce jak najszybciej odzyskać pas kategorii piórkowej i swoim występem na gali KSW 38 wysłał włodarzom konkretny argument. Od pierwszej sekundy osiągnął przewagę, bardzo szybko kontrując Łukasza Chlewickiego lewym sierpowym. Później zasypał go gradem ciosów w parterze, co jego rywal przetrwał i wydawało się, że najgorsze ma za sobą, zwłaszcza że potrafił znaleźć się w dominującej pozycji. Sowiński jednak był czujny, szukał poddania i w końcu dopiął skuteczny trójką nogami.

Walka Antoniego Chmielewskiego z Łukaszem Bieńkowskim miała dostarczyć fajerwerki, ale więcej było jednak taktyki oraz wyczekiwania. Ostatecznie górą z tego pojedynku wyszedł ten drugi, choć tempo raczej nie zachwyciło. Po raz kolejny duże emocje zapewnił Roman Szymański. Zawodnik Linke Team dominował przez pierwsze dwie rundy, pokazując swoje umiejętności zapaśnicze, ale w trzecim starciu na własne życzenie mógł wyjść z klatki przegrany.

Szymański zaczął bowiem prowokować Denilsona Nevesa, a po chwili otrzymał potężne kolano na wątrobę. Brazylijczyk ruszył do skończenia, ale w pewnym momencie się podpalił, atakując "axe kickiem" w krocze. Sędzia przerwał walkę i odjął mu punkt. Polak przez kilka minut odpoczywał i ostatecznie pewnie wygrał na punkty.

Udany powrót zaliczył także Anzor Azhiev, który wypunktował Kamila Selwę. Przegrany pokazał się jednak z bardzo dobrej strony i może liczyć na kolejne występy dla KSW.

Wyniki gali KSW 38:

 

Walka wieczoru

Kategoria piórkowa: Artur Sowiński (18-8-2NC, 6 KO, 7 SUB) pokonał przez poddanie (trójkąt nogami) w pierwszej rundzie Łukasza Chlewickiego (14-6-1, 5 KO, 1 SUB)

 

Kategoria średnia: Łukasz Bieńkowski (5-1, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:28, 30:28) Antoniego Chmielewskiego (32-16, 5 KO, 18 SUB)

 

Kategoria piórkowa: Roman Szymański (10-3, 1 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30-25, 29-26, 29-26) Denilsona Nevesa de Oliveirę (11-5, 5 KO, 2 SUB)

 

Kategoria kogucia: Anzor Azhiev (7-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (29:28, 29:28, 29:28) Kamila Selwę (10-6, 2 KO, 4 SUB)

 

Kategoria lekka: Kamil Szymuszowski (16-4, 2 KO, 4 SUB) pokonał większościową decyzją sędziów (29:28, 29:28, 28:28) Gracjana Szadzińskiego (5-2, 3 KO)

 

Kategoria lekka: Grzegorz Szulakowski (8-1, 2 KO, 4 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Renato Pezinho (20-10, 12 KO, 4 SUB)

 

Kategoria piórkowa: Łukasz Rajewski (7-2-1NC, 5 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (29:28, 29:28, 29:28) Sebastiana Romanowskiego (11-8-1, 4 KO, 2 SUB)

 

Kategoria lekka: Maciej Kazieczko (3-0, 2 KO) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Tomasza Matusewicza (2-1, 2 KO)

:
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z gali KSW: Live in Studio!

Gośćmi Mateusza Borka są włodarze KSW - Martin Lewandowski oraz Maciej Kawulski.

Sowiński, który dzisiaj walczy w walce wieczoru, stwierdził ostatnio, że pojedynek z Chlewickim traktuje jako eliminator do walki o pas. Martin Lewandowski przyznał właśnie, że "Kornik" będzie musiał wygrać co najmniej dwa starcia, by liczyć się w kontekście mistrzowskiego pojedynku.

Oto karta walk dzisiejszej gali:

Karta walk KSW 38: Live in Studio:

 

Walka wieczoru

Kategoria piórkowa: Artur Sowiński (17-8-2NC, 6 KO, 6 SUB) - Łukasz Chlewicki (14-5-1, 5 KO, 1 SUB)

 

Kategoria średnia: Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO)

Kategoria piórkowa: Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB)

Kategoria kogucia: Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB)

Kategoria lekka: Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO)

Kategoria lekka: Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB)

Kategoria piórkowa: Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB)

Kategoria lekka: Maciej Kazieczko (2-0, 1 KO) - Tomasz Matusewicz (2-0, 2 KO)

41 000 biletów zostało już sprzedanych na galę KSW 39: Colosseum!

"Na dwunastu zawodników po zmianach kategorii tylko pięciu może pochwalić się dodatnimi bilansami". Zapraszamy na bardzo ciekawe zestawienia Macieja Turskiego!

Już dzisiaj aż czterech zawodników wystąpi w nowych kategoriach wagowych!

KSW 38: Co historia mówi o zmianach kategorii wagowych?

 

Galę skomentują Andrzej Janisz i Łukasz Jurkowski.

Za chwilę pierwsza walka dzisiejszego wieczoru!

Maciej Kazieczko (2-0, 1 KO) - Tomasz Matusewicz (2-0, 2 KO)

Maciej Kazieczko (2-0, 1 KO) - Tomasz Matusewicz (2-0, 2 KO)

Zarówno jeden, jak i drugi są dopiero na początku swojej przygody z MMA. Obaj stoczyli po dwie walki, które wygrali. Matusewicz to zawodnik bardzo agresywny, który lubi szarżować, a także szukać obaleń. Kazieczko to jednak reprezentant Ankosu MMA, więc szlify zapaśnicze na pewno posiada. Zapowiada się ciekawe starcie!

Maciej Kazieczko (2-0, 1 KO) - Tomasz Matusewicz (2-0, 2 KO) 1 RUNDA, Kazieczko przez TKO

Maciej Kazieczko (2-0, 1 KO) - Tomasz Matusewicz (2-0, 2 KO) 1 RUNDA, Kazieczko przez TKO

Zgodnie z planem to Matusewicz starał się wywierać presję od pierwszego gongu. Kazieczko starał się odpowiadać pojedynczymi kopnięciami, lecz początek był raczej spokojny. Po minucie Kazieczko trafił prawym kopnięciem na ciało, a po chwili przepuścił sierpowego przeciwnika i od razu odpowiedział swoim pawym sierpem. Matusewicz padł na deski, a tam Ankosiak dokończył robotę. Efektowne zwycięstwo tego młodego zawodnika!

Damian Janikowski jest w naszym studiu!

No to karta walk KSW 39: Colosseum jest już pełna. Damian Janikowski właśnie poznał rywala!

KSW 39: Colosseum. Janikowski poznał rywala!

 

A my szybko przechodzimy do drugiej walki:

Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB)

Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB)

Romanowski to bardzo twardy zawodnik, nieustępliwy, o niezłej stójce, lecz kto wie, czy nie będzie musiał nieco zmienić swoich upodobań, gdyż stójka Rajewskiego to coś zupełnie innego, coś na innym poziomie. Jeśli Ankosiakowi uda się trzymać tę walkę na dystans, to nie powinien mieć problemów ze zwycięstwem. Wszystko może rozegrać się więc w płaszczyźnie zapaśniczej. Oglądamy!

Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB) 1 RUNDA, 10:9 Rajewski

Rajewski dobrze korzystał z przewagi warunków zasięgu, trzymając przeciwnika na dystans kolejnymi kopnięciami. Z czasem dołożył też m.in. bardzo mocny prawy z dołu, lecz Romanowski nawet się nie skrzywił.  W pewnym momencie Rajewski dosyć przypadkowo wylądował na plecach, ale bardzo szybko wstał, umiejętnie "wykopując" rywala. Później jeszcze Romanowski zdecydował się na klincz, wciskanie do siatki, ale nie zdołał zyskać obalenia. Dobra pierwsza runda!

Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB) 2 RUNDA, 10:9 Rajewski

Bardzo wyrównana była druga runda. Obaj zawodnicy postawili głównie na low kicki, które bardzo często dochodziły do celu. Ciosów na górę niewiele, a nieliczne raczej nie dochodziłu do celu. Rajewski z czasem jakby nieco opadał z sił, ale to chyba raczej było przygotowanie do rundy numer trzy. Nieliczne ciosy, którymi Ankosiak kilka razy trafił, sprawiły, że to jemu przyznajemy tę runde.

Łukasz Rajewski (6-2-1NC, 5 KO) - Sebastian Romanowski (11-7-1, 4 KO, 2 SUB) 3 RUNDA, 10:9 Romanowski

Po niespełna dwóch minutach Romanowski w końcu obalił Rajewskiego. I to od razu wylądował w pozycji bocznej! Po chwili "Raju" wstał, a Romanowski szybko zrezygnował z uchwytu, który zapiął wokół głowy, decydując się na kolejny rzut. Jego rywal szybko wstał, wobec czego obaj wylądowali w klinczu. Co ciekawe, zerwał go... szczecinian! Pod koniec rundy prawy łuk brwiowy Rajewskiego był rozcięty. Runda zdecydowanie dla Romanowskiego, ale czy to wystarczy do końcowej wygranej.

Łukasz Rajewski (7-2-1NC, 5 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (29:28, 29:28, 29:28) Sebastiana Romanowskiego (11-8-1, 4 KO, 2 SUB)

A w studiu są już bohaterowie gali KSW 39: Colosseum! Mistrz kategorii półciężkiej Tomasz Narkun oraz pretendent Marcin Wójcik.

Narkun stwierdził, że raczej ciężko będzie o to, by ich walka dotrwała do końcowego gongu. Jak myślicie? :)

No to czas na trzecią walkę!

Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB)

Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB)

Klasyczne starcie grapplera ze stójkowiczem. Pezinho nie miał nic do powiedzenia w starciu z Gamrotem, który robił z nim to, co chciał. Szulakowski na pewno będzie próbował obalać, ale czy będzie w stanie wywrócić Brazylijczyka?

Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB) 1 RUNDA, 10:9 Szulakowski

Brazylijczyk starał się korzystać z przewagi stójkowej, lecz Szulakowski unikał ciosów i w pewnym momencie zdecydował się na klincz, czyli coś, w czym czuje się dobry. Przez dobre dwie minuty nie widać było postępu, lecz w pewn momencie udało mu się obalić Brazylijczyka. Ba, od razu wylądował w dosiadzie! Problem w tym, że przez większość czasu tylko leżał i nie korzystał z przewagi pozycji. Dopiero na 15 sekund przed końcem zapiął bardzo ciasny trójkąt rękoma, ale Pezinho nie odklepał. No to czekamy na drugą rundę!


Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB) 2 RUNDA, 10:9 Szulakowski

Osiem sekund potrzebował Szulakowski na obalenie rywala. Co ciekawe, Pezinho szybko wstał i starał się zapiąć trójkąt rękoma jeszcze w stójce! Zdecydował się po kilku sekundach na rzut, tyle że wylądował na plecach, a jego rywal w dosiadzie. Tym razem miał cztery minuty na wykończenie rywala, lecz nie starał się zasypać Brazylijczyka ciosami. Szukał tylko poddania, ale po dwóch minutach wylądował w półgardzie. Pod koniec rundy Pezinho był nawet z góry. Musi teraz poszukać nokautu w ostatnim starciu, bo inaczej przegra.

Grzegorz Szulakowski (7-1, 1 KO, 4 SUB) - Renato Pezinho (20-9, 12 KO, 4 SUB) 3 RUNDA, Szulakowski przez TKO

Tym razem 14 sekund przebywał Brazylijczyk na nogach, zanim Polak go wywrócił. Znowu był w dosiadzie, kilka razy trafił łokciem. W pewnym momencie Pezinho spróbował się uwolnić, ale Szulakowski szybko go skontrował, przechodząc do pozycji bocznej. Na minutę przed końcem Szulakowski wykluczył rękę krucyfiksem i po dwudziestu sekundach sędzia musiał przerwać walkę. Kolejny dobry występ "Szuliego"!

Czekamy na kolejną walkę!

A w studiu wojownicy, którzy wystąpią na gali KSW 39! Mateusz Gamrot - mistrz KSW wagi lekkiej - oraz Norman Parke.

Obaj są bardzo pewni siebie. Parke jest przekonany, że walczył z lepszymi zapaśnikami niż Gamrot. Polak szybko odpiera ataki i mówi, że skoro inni zawodnicy nie przewrócili Brytyjczyka, to nie znaczy, że on tego nie zrobi. Ogólnie sporo było wymian słownych, warto to obejrzeć na spokojnie. Zaraz pojawi się to na naszej stronie!

Widać, że obaj mają sobie wiele do wytłumaczenia :)

A my przenosimy się do klatki. Kolejna walka przed nami:

Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO)

Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO)

Początkowo Szymuszowki miał zmierzyć się z Marifem Piraevem, lecz w tym tygodniu doszło do zmiany: w miejsce Rosjanina wskoczył właśnie Szadziński. Na pewno nie ma nic do stracenia, a największe szanse będzie miał oczywiście w pierwszej rundzie, zwłaszcza że dysponuje bardzo mocnym ciosem. Jeśli "Szymek", który zadebiutuje w kategorii lekkiej, przetrwa pierwsze pięć minut, to powinien mieć znacznie łatwiej.

Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO) 1 RUNDA, 10:9 Szadziński

Sporą przewagę zasięgu miał Szymuszowski, który na początku utrzymywał swojego rywala na dystans. Po kilkudziesięciu sekundach Szadziński w końcu dobrze wyczuł dystans i bardzo często trafiał "Szymka" na tułów. Co ciekawe, bardzo często też jego ciosy dochodziły do głowy. Najwięcej działo się w ostatniej minucie, kiedy Szadziński ruszył do jeszcze śmielszego ataku i solidnie wstrząsnął przeciwnikiem. Dobra runda zawodnika, który o walce dowiedział się w tym tygodniu!

Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO) 2 RUNDA, 10:8 Szymuszowski

Szymuszowski miał respekt do pięści swojego przeciwnika, więc bardzo szybko zdecydował się na obalenie. I trzeba przyznać, że zrobił to znakomicie, bo timing był rewelacyjny. Przez cztery minuty "Szymek" rozbijał Szadzińskiego łokciami. Szadziński nie miał pomysłu na powrót do stójki i na pewno stracił mnóstwo sił. No to zobaczymy, co wydarzy się w trzeciej rundzie!

Kamil Szymuszowski (15-4, 2 KO, 4 SUB) - Gracjan Szadziński (5-1, 3 KO) 3 RUNDA, 10:9 Szymuszowski

Szymuszowski wrócił do kontrolowania dystansu, nękając wyraźnie zmęczonego rywala lewym prostym. Raz spróbował sprowadzenia walki do parteru, lecz ta sztuka mu się nie udała. Publiczność skwitowała dobrą akcję obronną Szadzińskiego wielkimi brawami. Szadziński dopiero w ostatnich sekundach ruszył do śmielszego ataku, ale nie zdołał zdobyć przewagi. Szymuszowski świetnie pracował lewym prostym, dobrze kontrował i dlatego zapisujemy to starcie na jego konto.

Kamil Szymuszowski (16-4, 2 KO, 4 SUB) pokonał większościową decyzją sędziów (29:28, 29:28, 28:28) Gracjana Szadzińskiego (5-2, 3 KO) 

A w studiu kolejni bohaterowie gali KSW 39! Karol Bedorf oraz Michał Kita.

- Po pierwszej walce został milionerem, po rewanżu będziesz sportowym bankrutem - powiedział Kita. Między tymi zawodnikami już zaiskrzyło kiedyś w Puncherze. Zobaczcie sami!

Bedorf: Twoja głowa wylądowała w drugim rzędzie. Kita: Po rewanżu będziesz się tylko jąkał

 

W studiu waga ciężka, ale w klatce trochę zrzucimy.

Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB)

Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB)

Azhiev powinien być znacznie szybszy od Selwy, który mimo zaledwie 22. lat na karku, stoczył już 15 zawodowych walk! Azhiev ostatnio walczył 1,5 roku temu, kiedy pokazał się ze świetnej strony przeciwko Vaso Bakosevicowi i jeśli powtórzy ten występ, to powinniśmy oglądać kapitalny pojedynek. No to czekamy!

Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB) 1 RUNDA, 10:9 Azhiev

Pierwsza runda toczyła się raczej pod dyktando Azhieva, który najpierw musiał - dosyć niespodziewanie - bronić się przed obaleniem Selwy, a następnie kapitalnym rzutem sprowadził walkę do parteru. Tam pracował głównie z półgardy, lecz Selwa bardzo często się kręcił i w pewnym momencie był nawet blisko poddania skrętówką. To mu się nie udało, ale po chwili Selwa obalił Azhieva, ten to skontrował, ale to Selwa wylądował na górze! Końcówka ponownie należała jednak do Azhieva.

Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB) 2 RUNDA, 10:9 Azhiev

Selwa był aktywny w stójce: nie skupiał się tylko na pojedynczych ciosach. Kilka razy poszukał obalenia, ale to mu się nie udało. To jednak Azhiev lekko wstrząsnął rywalem, przez co po chwili ten chciał sprowadzić go na ziemię. To po raz kolejny mu się nie udało, a Azhiev szybko go przewrócił. W parterze skupił się na kontrolowaniu pozycji. Czeczen dobrze walczy z kontry i potrafi uprzedzić rozpędzonego rywala.

Anzor Azhiev (6-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) - Kamil Selwa (10-5, 2 KO, 4 SUB) 3 RUNDA, 10:9 Selwa

Azhiev miał lekkie problemy kondycyjne, ale bez problemu wykorzystał to, że Selwa po prostu w niego wpadł. Udało mu się więc ponownie sprowadzić walkę do parteru, gdzie znowu skupiał się na kontroli oraz od czasu do czasu atakował łokciem. Selwa kręcił się i znowu spróbował skrętówki, lecz Azhiev spokojnie obchodził pozycję. Na dwie minuty przed końcem to jednak Selwa znalazł się z góry i był znacznie aktywniejszy od Czeczena.

Anzor Azhiev (7-2-1NC, 1 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Kamila Selwę (10-6, 2 KO, 4 SUB)

A w studiu wyjątkowi goście! Bohaterowie walki wieczoru gali KSW 39 - Mamed Khalidov oraz Borys Mańkowski.

 

Obaj zawodnicy wypowiadają się o sobie z wielkim szacunkiem. Już nie możemy się doczekać tej walki!

Khalidov stwierdził, że w tym wieku nie będzie ryzykował zbijania wagi do kategorii półśredniej.

No to za chwilę kolejna walka!

Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB)

Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB)

Szymański chce zwojować kategorię piórkową, a drugą przeszkodą na jego drodze jest Denilson Neves. Brazylijczyk kontrowersyjnie przegrał swoją pierwszą walkę w KSW z Filipem Wolańskim. Przewaga kondycyjna będzie po stronie Polaka, także jak mobilność jest na lepszym poziomie niż u jego rywala. Przekrojowość Polaka także jest jego cennym atutem, ale Brazylijczyka nie można skreślać. No to oglądamy!

Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB) 1 RUNDA, 10:9 Szymański

Pierwsza runda to kapitalny pokaz parterowej rozgrywki! Denilson wylądował na górze, ale Szymański był bardzo aktywny: szukał trójkąta nogami oraz rzadko spotykanej omoplaty. Brazylijczyk chyba docenił próby Polaka, gdyż mając okazję na powrót do stójki, bardzo szybko się na to zdecydował. Wtedy stery przejął Szymański, który zyskał dwa obalenia i był blisko poddania duszeniem zza pleców. Dobre dwie ostatnie minuty w wykonaniu Polaka.

Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB) 2 RUNDA, 10:8 Szymański

Świetna druga runda Szymańskiego, który z łatwością rzucał Brazylijczykiem po całej klatce. W kapitalny sposób kręcił się w parterze, obijał Denilsona oraz oczywiście szukał poddania duszeniem zza pleców. Nawet jeśli na 40 sekund przed końcem Denilson wylądował na górze, to po chwili Polak znakomicie odwrócił pozycję. To był pokaz parterowych umiejętności Polaka.

Roman Szymański (9-3, 1 KO, 3 SUB) - Denilson Neves de Oliveira (11-4, 5 KO, 2 SUB) 3 RUNDA, 9:9

Szymański zaczął prowokować rywala, będąc tyłem do siatki i bardzo szybko mógł zostać za to ukarany. Denilson wykorzystał to bardzo szybko, trafiając potęznym kolanem na wątrobę. Pod Polakiem ugięły się nogi i wydawało się, że Brazylijczyk może skończyć walkę przed czasem. Miał wszystko w swoich rękach, lecz zdecydowanie się podpalił i w pewnym momencie zaatakował "axe kickiem" w krocze. Sędzia szybko przerwał pojedynek, odjął mu punkt, a Polak przez kilka minut odpoczywał. Przez dwie minuty Denilson starał się jeszcze podkręcić tempo, ale nie dał rady.

Roman Szymański (10-3, 1 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Denilsona Nevesa de Oliveirę (11-5, 5 KO, 2 SUB)

A za chwilę studio Mariusz Pudzianowski oraz Tyberiusz Kowalczyk!

Obaj starali się lekko prowokować. Będzie ciekawie :)

A teraz czas na co-main event wieczoru!

Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO)

Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO)

Chmielewski ma na koncie 47 walk, podczas gdy Bieńkowski ma ich... 5! Ten pierwszy na pewno chciał jakimś efektownym rzutem posłać rywala na deski. Bieńkowski z kolei to dobry stójkowicz i jego założeniem na pewno będzie utrzymanie walki na nogach.

Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO) 1 RUNDA, 10:9 Bieńkowski

Nie można zbyt wiele napisać o tej rundzie. Chmielewski bał się siły ciosy Bieńkowski, a Bieńkowski nie chciał podejść za blisko, by nie wpaść w rywala i dać się sprowadzić. Przez ponad cztery minuty nie oglądaliśmy praktycznie żadnego ciosu. Dopiero później zawodnicy próbowali nieco, ale tylko nieco, odważniej zaatakować. Trudno wypunktować tę rundę.

Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO) 2 RUNDA, 10:9 Chmielewski

Trochę więcej było walki w walce w drugiej rundzie. Chmielewski dobrze odnajduje się w stójce, czego chyba nie spodziewał się Bieńkowski. "Antonio" kilka razy poszukał obalenia: raz mu się nawet udało, lecz rywal bardzo szybko wstał. Ciekawsza runda niż pierwsza - nie było to trudne - ale wiemy, że stać ich na więcej.

Antoni Chmielewski (32-15, 5 KO, 18 SUB) - Łukasz Bieńkowski (4-1, 2 KO) 3 RUNDA, 10:9 Bieńkowski

W trzeciej rundzie przewagę osiągnął Bieńkowski, który regularnie trafiał Chmielewskiego ciosami prostymi. W grze bardziej doświadczonego zawodnika brakowało obaleń - bardzo rzadko korzystał z tego aspektu, a jeśli to robił, to jego rywal był na to przygotowany. Bieńkowski dobrze rozegrał tę rundę i zapewne ją wygrał. Pytanie tylko, jak sędziowie punktowali pierwsze starcie.

Łukasz Bieńkowski (5-1, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Antoniego Chmielewskiego (32-16, 5 KO, 18 SUB)

A w studiu mamy kolejnych bohaterów KSW 39! Marcin Wrzosek - mistrz KSW oraz Popek Monster.

Czas na walkę wieczoru!

Artur Sowiński (17-8-2NC, 6 KO, 6 SUB) - Łukasz Chlewicki (14-5-1, 5 KO, 1 SUB)

Artur Sowiński (17-8-2NC, 6 KO, 6 SUB) - Łukasz Chlewicki (14-5-1, 5 KO, 1 SUB)

Sowiński chce odzyskać pas kategorii piórkowej, lecz najpierw musi pokonać Chlewickiego, dla którego będzie to debiut w wadze do 66 kilogramów. Trudno przewidzieć, co się może tutaj wydarzyć: "Sasza" raczej poszuka obalenia, lecz defensywne zapasy "Kornika" stoją na niezłym poziomie. Ponadto, klincz oraz dobre wyczucie dystansu będzie po stronie Sowińskiego. Jesteśmy bardzo ciekawi tej walki wieczoru!

Artur Sowiński (17-8-2NC, 6 KO, 6 SUB) - Łukasz Chlewicki (14-5-1, 5 KO, 1 SUB) 1 RUNDA, Sowiński przez poddanie!

Łoooo!

Artur Sowiński (18-8-2NC, 6 KO, 7 SUB) - Łukasz Chlewicki (14-6-1, 5 KO, 1 SUB) 1 RUNDA, Sowiński przez poddanie

Sowiński miał przewagę od niemal pierwszej sekundy. Po drugim mocniejszym ciosie w stójce Chlewicki padł na deski, a "Kornik" ruszył do wykończenia przeciwnika. Przez kilkadziesiąt sekund rozbijał go uderzeniami w parterze, ale "Sasza" przetrwał i zdołał nawet odwrócić pozycję. Były mistrz KSW był jednak czujny, konsekwentnie szukał poddania i w końcu to znalazł. Długie nogi dały o sobie znak, kapitalnie dopięty trójkąt nogami i Chlewicki musiał odklepać.

Dziękujemy za udział w relacji na żywo!