Piłka nożna

W Ruchu Chorzów jubileusz trenera Fornalika...

W poprzedniej kolejce kielczanie przegrali we Wrocławiu aż 0:3. Spotkanie z Ruchem będzie dla kieleckich piłkarzy doskonałą okazją do rehabilitacji. W poniedziałkowy wieczór może być o to łatwiej, bo Korona zagra na własnym obiekcie. Stadion przy ulicy Ściegiennego to za kadencji trenera Bartoszka twierdza nie do zdobycia dla rywali. W sześciu spotkaniach kielczanie odnieśli sześć zwycięstw.

 

„U siebie gra się nam zdecydowanie łatwiej. Chcemy zagrać agresywnie, z pełną determinacją, czyli to co prezentowaliśmy w poprzednich spotkaniach rozgrywanych na naszym stadionie” – powiedział o najbliższej ligowej konfrontacji Bartoszek.

 

Na trzy kolejki przed zakończeniem fazy zasadniczej Korona z 35 punktami zajmuje ósmą pozycję w tabeli. Jednak taki sam dorobek ma Wisła Płock, a Pogoń Szczecin traci do kieleckiej drużyny tylko dwa punkty. „Walka o awans do pierwszej ósemki będzie zapewne trwała do samego końca. Ale spotkanie z Ruchem może być pod tym względem kluczowe. W tabeli panuje duży ścisk. Ruch też ma jeszcze szanse na znalezienie się w grupie mistrzowskiej. Dlatego nasz mecz z zespołem z Górnego Śląska zapowiada się bardzo ciekawie i ma ogromną stawkę” – nie ukrywał szkoleniowiec.

 

Przed tym meczem Bartoszek ma trochę problemów kadrowych. Za kartki wypadł obrońca Rafał Grzelak, a pod znakiem zapytania stoi występ Jacka Kiełba i Macieja Górskiego. „Obaj zmagali się z infekcją. Maciek już od czwartek trenuje z zespołem, a Kiełb dołączył do drużyny w piątek. Ich występ w poniedziałek od pierwszej minuty jest mało prawdopodobny, ale mogą zagrać jako zmiennicy” – zaznaczył trener Korony.

 

Do kieleckiego zespołu docierały sygnały z obozu rywala. Ponoć piłkarze Ruchu protestując przeciwko zaległościom finansowym nie wyszli na jeden z czwartkowych treningów. „Z jednej strony nie wyszli na trening, a podobno mają obiecane milion złotych za awans do najlepszej ósemki. Docierają do nas sprzeczne informacje, które tak naprawdę nie mają dla nas żadnego znaczenia. To są sprawy Ruchu, my musimy skupić się na swojej grze. Jeśli wygramy z zespołem z Chorzowa, to ta pierwsza ósemka będzie już bardzo blisko. To jest dla nas najważniejsze” – podkreślił Bartoszek.

 

Poniedziałkowe spotkanie Korony z Ruchem Chorzów rozpocznie się w Kielcach o godz. 18.