Okazuje się, że australijski żużlowiec ma kolosalne problemy z uzyskaniem pozwolenia na pracę w Anglii. Mimo, że Wielka Brytania i Australia przypominają związek matki z synem, zawodnik ścigający się na żużlu i posiadający australijski paszport musi spełnić bardzo restrykcyjne wymogi. Jednym z nich jest miejsce w gronie czterech najlepszych zaawodników w finale stanowym (Queensland - Nowa Południowa Walia, Wiktoria).

Troy opowiada również o tym, dlaczego preferuje twarde pola startowe a nie przyczepne. Jest perfekcyjnie wyszkolony technicznie, dlatego lubi jeździć w trudnych warunkach. Zimą zamienił motocykl do motocrossu na gokart, bo jego lekarz stwierdził, że cztery kółka są bezpieczniejszą opcją niż dwa. Sporą dawkę humoru zafundował opowiadając o swoim romansie z motocyklem do wyścigów Sidecar.

Cały wywiad z Troyem Batcehlorem w załączonym materiale wideo.