W zimowej scenerii, która towarzyszyła drugiej połowie meczu ligi MLS, dużo lepiej odnaleźli się gospodarze z Salt Lake City, którzy po przerwie zdobyli trzy bramki i pokonali piłkarzy Whitecaps 3:0. Spotkanie toczyło się przy obfitych opadach śniegu, który utrudniał zawodnikom poruszanie się po murawie, a bramkarzom skuteczne interwencje.

 


Na końcowe fragmenty spotkania na murawie w Salt Lake City pojawił się Luis Silva, który wyraźnie nie radził sobie jednak z brakiem przyczepności. Po jednej z efektownych wywrotek w polu karnym, zgarnął śnieg, który miał pod ręką i... rzucił śnieżką w Tima Parkera, który stał akurat najbliżej piłkarza Realu. Takich sytuacji, jak ta poniżej, było jednak zdecydowanie więcej.