Liga Mistrzów: Juventus bije Barcelonę. Katalończycy znów potrzebują cudu

Piłka nożna
Liga Mistrzów: Juventus bije Barcelonę. Katalończycy znów potrzebują cudu
fot. Alessandro Di Marco PAP/EPA
Paulo Dybala do przerwy dwukrotnie pokonał bramkarza Barcelony

Awans Barcelony do ćwierćfinału Ligi Mistrzów można było traktować w kategoriach cudu. Katalończycy podnieśli się po porażce 0:4 w Paryżu. Teraz są chyba w jeszcze trudniejszej sytuacji. We wtorek w Turynie przegrali 0:3 z Juventusem, któremu strzelić kilka bramek będzie bardzo, bardzo trudno.

"Trudno wyobrazić sobie, by Juventus roztrwonił na Camp Nou komfortową zaliczkę. Cud z meczu z PSG to nie jest coś, co może się przytrafiać regularnie. Stara Dama nie daje drugich szans. Surowo karze każdy fałszywy krok, a Barcelona stawia ich ostatnio zdecydowanie za dużo" - alarmowali przed meczem w Turynie dziennikarze hiszpańskiej gazety Marca.

 

Skutecznie ostrzec Barcelony nie dali rady, ale przynajmniej przekonali się, że mają zdolności profetyczne. Duma Katalonii bowiem kolejny raz w tym sezonie zaprezentowała się w meczu wyjazdowym bardzo źle. W pierwszej połowie podopieczni Luisa Enrique byli zupełnie bezradni. Atakowali ospale, bez przekonania.

 

Na tym mętnym tle Juventus błyszczał wyjątkowo mocno. Massimiliano Allegri nie wystraszył się potęgi Barcelony i rozpoczął mecz w swoim ulubionym bardzo ofensywnym ustawieniu, w którym na boisku jest miejsce i dla Mandżukicia, i dla Higuaina, i dla Cuadrado, i dla Dybali.

I właśnie dwóch ostatnich siało spustoszenie w defensywie Barcelony. Cuadrado szalał na skrzydle, a Dybala udowadniał, że jest piłkarzem wielkiego formatu. Dwa bardzo precyzyjne strzały lewą nogą Argentyńczyka dały Juventusowi prowadzenie 2:0, na które Barca przed przerwą nijak nie potrafiła odpowiedzieć.

 

Na drugą połowę drużyna gości wyszła odmieniona, inna niż przed przerwą, inna niż w Paryżu, niepodobna do tej z Malagi. I kiedy kibice Katalończyków zaczęli odzyskiwać nadzieję spadł na nich kolejny cios. Giorgio Chiellini, który poprzednią bramkę w Lidze Mistrzów strzelił... osiem lat wcześniej, bardzo dokładnie uderzył głową po rzucie rożnym i zrobiło się 3:0.

 

Kolejne minuty to szturm gospodarzy na rozbitą ekipę Barcelony, ale skoro nie udało się strzelić kolejnego gola, Włosi szybko zaczęli myśleć przede wszystkim o tym, by żadnego nie stracić. I choć w ostatnim kwadransie w ich polu karnym bywało gorąco, to tercet Chiellini - Bonucci - Buffon zapewnił Juventusowi czyste konto. Lionel Messi, który nigdy jeszcze nie strzelił słynnemu włoskiemu bramkarzowi gola, będzie musiał poczekać na taką okazję do rewanżu na Camp Nou.

 

Rewanżu, który zapowiada się dla podopiecznych Luisa Enrique jeszcze trudniej niż mecz z PSG. Wprawdzie w rywalizacji z mistrzem Francji Katalończycy musieli odrobić stratę aż czterech bramek, ale jakość defensywy Juve jest bez porównanie wyższa niż paryżan.

Wygląda na to, że Barca potrzebuje kolejnego cudu. Czy uda się dokonać rzeczy niemożliwej w dwóch kolejnych rundach Ligi Mistrzów? Wydaje się to wykluczone, ale z drugiej strony... Jeśli komukolwiek na świecie taka sztuka mogłaby się udać to tylko Barcelonie.

 

Ćwierćfinał Ligi Mistrzów, 1. mecz
Juventus Turyn - FC Barcelona 3:0 (2:0)
Bramki: Dybala 7., 22., Chiellini 55.

Sędzia: Szymon Marciniak (Polska).

Juventus: Buffon - Dani Alves, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro - Cuadrado (73. Lemina), Pjanić (89. Barzagli), Khedira - Dybala (81. Rincon), Higuain,  Mandżukić.

Barcelona: ter Stegen - Sergi Roberto, Pique, Umtiti, Mathieu (46. Andre Gomes) - Rakitic, Mascherano, Iniesta - Messi, Suarez, Neymar.

 

A tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo...

 

SZYFR, Polsat Sport
Zapis relacji
Relacja zakończona

KONIEC MECZU!!! JUVENTUS - BARCELONA 3:0!
Ale to nie kończy emocji w tym dwumeczu. Pamiętamy przecież o rywalizacji Barcelony z PSG...

Jeszcze jedna akcja Barcelony, ale Sergi Roberto strzela bardzo lekko w sam środek bramki

To może zaskakiwać, ale doliczony czas gry piłkarze niemal w komplecie spędzają na połowie Barcelony. Popis mądrej i odpowiedzialnej gry gospodarzy

Naprawdę dobra okazja dla Juventusu. Ale u Daniego Alvesa obudził się chyba sentyment do dawnego klubu, bo w dogodnej sytuacji w polu karnym nie zdecydował się na strzał

Sędzia Marciniak dolicza cztery minuty. A po chwili pokazuje żółte kartki Umtitiemu i Leminie.

Pojawiła się szansa na kontrę Juventusu. Ale Rincon zamiast do któregoś z kolegów, podał do jednego z kibiców siedzących wysoko na trybunach

Ostatnia zmiana w Juventusie. Schodzi Pjanić, wchodzi Barzagli. Juventus wzmacnia obronę

Messi, choć ostatnio zupełnie nie wychodzą mu rzuty wolne, nie uznał za stosowne, by pozwolić na oddanie strzału Neymarowi. Argentyńczyk kopnął prosto w mur...

Lemina fauluje Messiego. Rzut wolny, dwadzieścia trzy metry do bramki....

Chiellini bezbłędny. Kolejny już raz zatrzymuje Messiego, jakby to była jedna z łatwiejszych rzeczy do wykonania na boisku. A przecież na konto włoskiego stopera zapisujemy jeszcze bramkę na 3:0

Pierwszy raz od dawna byliśmy w polu karnym Barcelony. Po rzucie rożnym Katalończycy wybijają piłkę, ale próbujący ją przejąć Messi fauluje Aleksa Sandro i piłka wciąż dla Juve.

Zmiana w Juventusie. Nieludzko zmęczony Paulo Dybala żegnany owacją na stojąco. Na murawie melduje się Rincon

Juve już nawet nie próbuje kontratakować. Spróbują chyba po prostu przetrwać dziesięć minut bez straty gola... Ale to wcale nie będzie łatwe

Coraz głębiej we własnym polu karnym Juventus. Jeszcze Chiellini z Bonuccim zatrzymują kolejne ataki Barcelony, ale jak długo?

Znakomicie ustawiony Bonucci przerywa groźnie zapowiadającą się akcję Barcelony.

Składny atak Barcelony, zakończony jednak bardzo niecelnym strzałem Suareza.

Zmiana w drużynie Juventusu. Zmęczonego Cuadrado zastępuje Lemina.

Juventus wychodzi z groźną akcją. Pjanić świetnie zagrywa do Khediry. Polscy sędziowie sygnalizują spalonego, ale chyba tym razem się pomylili...

Dwóch piłkarzy Juve rzuca się na ziemię, by zablokować strzał Suareza. Chiellini trafiony najpierw w klatkę piersiową, a po chwili w rękę. Nie ma mowy o celowości tego zagrania. Szymon Marciniak nie miał wątpliwości: o rzucie karnym mowy być nie mogło.

Potwierdza się to, o czym pisali hiszpańscy dziennikarze przed meczem. Barcelona ma w tym sezonie duże problemy w meczach wyjazdowych. Siódma porażka z dala od Camp Nou już chyba niemożliwa do uniknięcia

Chwilę odsapnął Dybala i znów czaruje. Tym razem ograł Mascherano i bardziej doświadczony z Argentyńczyków mógł tylko faulować

Ostre starcie Mandżukicia z Sergim Roberto. Hiszpan kopie rywala po kostkach, Chorwat odpowiada ciosem z łokcia. Szymon Marciniak decyduje: rzut wolny dla Barcelony, żółta kartka dla Mandżukicia.

Zaskakująco dużo dośrodkowań w wykonaniu Barcelony. Dziwi to tym bardziej, że z tych wrzutek na razie żadnego pożytku dla gości

Czy Barcelona wyraźnie oszołomiona straconym trzecim golem wróci do takiej gry, jaką prezentowała w pierwszych minutach drugiej połowy?

Już zatem nie tylko Dybala na liście strzelców...

Juventus idzie za ciosem. Sfrustrowani goście uciekają się do brzydkich fauli. Za jeden z nich żółtą kartkę dostaje Andres Iniesta.

GOOOOOOOOL! Juventus - Barcelona 3:0!
Rzut rożny dla gospodarzy. Giorgio Chiellini strzela głową, piłka odbija się od słupka i wpada do bramki!

Świetna okazja Higuaina, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzela wprost w Ter Stegena!

Żółta kartka dla Luisa Suareza

Kontra Juventusu. Kolejny raz w tym meczu znakomicie wykłada piłkę koledze Cuadrado, ale Higuain tuż sprzed pola karnego uderza zdecydowanie za lekko.

Po akcji Suareza uderza Iniesta - nad poprzeczką. Nie ma jednak wątpliwości, że na drugą połowę wyszedł bez porównania bardziej zdeterminowany zespół gości

A propos Mascherano. Argentyńczyk po przerwie gra obok Pique na środku defensywy. Umtiti przeszedł na prawą stronę, Sergi Roberto gra po lewej. W środku pola obok Rakiticia i Iniesty, rzecz jasna, Andre Gomes.

Mascherano zagrywa w pole karne, ale czujny Buffon uprzedza Suareza.

Inaczej - zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie - wygląda Barcelona w pierwszych momentach po przerwie. Goście atakują z pasją, werwą i zauważalnym przekonaniem, że ten mecz można jeszcze uratować

Mocne otwarcie po przerwie. W odstępie kilkudziesięciu sekund z kilkunastu metrów strzelali Messi I Khedira. Jeden i drugi spudłował

W przerwie jedna zmiana w drużynie Barcelony: Andre Gomes w miejsce Mathieu

Początek drugiej połowy

Chwila relaksu w przerwie. Na fenomenalny występ Dybali zareagowali już twórcy memów...

KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY!
JUVENTUS - BARCELONA 2:0!

Kolejna szansa Juventusu. Dybala do Khediry, ten zagrywa w pole karne, ale Higuain nie sięga piłki

Bardzo nieprzyjemne uderzenie Higuaina. Ter Stegen piłkę, która skozłowała tuż przed nim, odbija przed siebie, ale asekurujący go Mathieu wybija futbolówkę na rzut rożny

Źle wygląda gra Barcelony. To już nie tylko słabo funkcjonująca prawa strona, ale i środek pola, w którym Mascherano, Iniesta a nade wszystko Rakitić prezentują się bardzo przeciętnie.

Tym razem Juventus próbował kontry składającej się z jednego tylko dalekiego podania. Dybala jednak na spalonym

Wreszcie dobra akcja Barcelony. Dośrodkowanie w pole karne, głową uderza Suarez, ale Chiellini blokuje to uderzenie i Barcelona ma tylko rzut rożny. Z którego nic zresztą nie wynika

Ładna akcja Juventusu. Cuadrado zagrywa do Pjanicia, ale Bośniak strzela Panu Bogu w okno

Przez 35 minut Juventus wymienił nieco ponad 80 podań, a Barcelona grubo ponad dwieście. Tylko co z tego..?

Bez Jordiego Alby na lewej obronie, Barcelona atakuje niemal wyłącznie prawą flanką, na której włącza się do akcji ofensywnych Sergi Roberto. A grający po lewej stronie Jeremy Mathieu nie dość, że pasywny, to i w obronie nie jest bezbłędny - czyżby pomyłka Luisa Enrique, który wystawił Mathieu kosztem Alby?

Messi trafia do siatki, ale był na spalonym. Wychwycił to sędzia asystent Tomasz Listkiewicz

Szymon Marciniak pokazuje pierwszą żółtą kartkę - ukarany Dani Alves

Paulo Dybala - na razie zdecydowanie najlepszy Argentyńczyk na murawie

GOOOOOOOOOOOOOL!! Juventus - Barcelona 2:0!
Ależ kontra Juventusu. Mandżukić mknie po skrzydle, wystawia piłkę Dybali, a Argentyńczyk strzela swoją drugą bramkę. Znów lewą nogą, znów arcyprecyzyjnie!

I już wiemy, że Juventus nie zamuruje drzwi do własnej bramki. Kapitalne podanie Messiego, dobry strzał Iniesty z kilku metrów i kapitalna interwencja Buffona

Barcelona na razie bez pomysłu na sforsowanie włoskiej defensywy. Ale czy gospodarze będą w stanie przez całe 90 minut tak bronić przeciwko gwiazdom z Katalonii?

Obrona Barcelony radzi sobie z dośrodkowaniem, ale Juventus odzyskał piłkę i przeprowadza kolejne ataki

Neymar kontra Dybala. Sędzia Marciniak dyktuje rzut wolny dla Juve

Mecz wygląda zupełnie inaczej niż w pierwszych - znakomitych w wykonaniu gospodarzy - minutach. Juve schowało się za podwójną gardą, Barcelona próbuje atakować, ale na razie są to próby dość anemiczne

Ciekawe pojedynki przy linii bocznej. Neymar kontra jego przyjaciel, człowiek, który bardzo pomagał mu w aklimatyzacji w Barcelonie - Dani Alves

Rzut wolny dla Barcelony. Messi uderza (dośrodkowuje?) jednak fatalnie. Zupełnie jak podczas ostatniego meczu ligowego z Malagą

A we włoskich mediach Dybala już bohaterem...

Barcelona próbuje przejąć inicjatywę. Hiszpanie są teraz w stanie dłużej utrzymać się przy piłce, ale wygląda na to, że to element planu Juventusu: po zdobytej bramce przestawić się na grę z kontry...

GOOOOOOOOOOOL! Juventus - Barcelona 1:0!
Asysta Cuadrado, pasywna postawa Pique i precyzyjnym strzałem przy słupku gola zdobywa Paulo Dybala.

Pierwszy pojedynek Suareza z Chiellinim. To po ugryzieniu włoskiego stopera podczas mundialu w Brazylii Urugwajczyk był zawieszony na cztery miesiące

Niezwykły obraz meczu z udziałem Barcelony. Gra niemal bez przerwy toczy się na połowie Dumy Katalonii

Początek meczu zdecydowanie dla Juventusu. W pierwszej minucie składna akcja, w drugiej - dośrodkowanie z rzutu wolnego i strzał głową, po którym piłka leci jednak wprost w ręce Ter Stegena.

Już wiadomo, że ten wieczór Ligi Mistrzów przejdzie do historii. Spotkania Borussia Dortmund - AS Monaco, które miało być rozgrywane równolegle dziś nie będzie! szczegóły wydarzeń w Dortmundzie znajdziecie w tekście "Mecz Borussia Dortmund - AS Monaco przełożony!" na stronie głównej polsatsport.pl.

Kończąc prezentację aktorów nadchodzącego widowiska, przedstawiamy obsadę sędziowską. I robimy to z wyjątkową przyjemnością...
Główny: Szymon Marciniak.
Asystenci: Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz.
Bramkowi: Paweł Raczkowski, Tomasz Musiał.
Techniczny: Radosław Siejka.

Gwoli formalności - ławki rezerwowych.
Juventus: Neto, Barzagli, Licthsteiner, Rincón, Lemina, Marchisio, Asamoah.
Barcelona: Cillessen, Digne, Alba, André Gomes, Denis Suárez, Aleñá, Alcácer.

A oto skład Juventusu:
Buffon - Dani Alves, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro - Khedira, Pjanic, Cuadrado - Mandzukic, Dybala, Higuaín.

Szykuje się zatem absolutnie wyjątkowy wieczór dla Daniego Alvesa. Brazylijczyk zagra przeciwko drużynie, w której spędził osiem cudownych lat, podczas których wygrał wszystko, co w klubowej piłce wygrać można. Serce pewnie mocniej zabije również Khedirze i Higuainowi, którzy pamiętają konfrontacje z Barceloną jeszcze w barwach Realu Madryt.

Znamy wyjściową jedenastkę Barcelony:
Ter Stegen - Mathieu, Piqué, Umtiti - Sergi Roberto, Mascherano, Rakitic, Iniesta - Messi, Neymar, Suárez.

Potwierdziły się zatem przewidywania ekspertów, że pauzującego za kartki Busquetsa w drugiej linii zastąpi Mascherano, a miejsce Argentyńczyka na środku obrony zajmie Umtiti. Zaskoczeniem może być za to obecność w wyjściowej jedenastce Mathieu kosztem awizowanego przez wszystkie media Jordiego Alby.

A propos ważnych i pamiętnych trafień. Na pierwszego gola strzelonego Gianluigiemu Buffonowi wciąż czeka Lionel Messi. - Grałem kilka razy przeciwko Messiemu i jeszcze nigdy nie strzelił mi bramki. Ale to dlatego, że mogłem w tych meczach liczyć na świetną grę obrońców - mówi Gigi Buffon cytowany przez oficjalny portal UEFA.

A wracając jeszcze do pamiętnej rywalizacji w ćwierćfinale sezonu 2002/03. W pierwszym meczu w Turynie po bramkach Montero i Savioli padł remis 1:1. W rewanżu na gola Nedveda odpowiedział Xavi i znów mieliśmy wynik 1:1. O awansie do półfinału decydowała dogrywka, w której Juventus radzić sobie musiał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Edgara Davidsa. Kiedy kibice na Camp Nou czekali na gola i awans Barcelony, do siatki gospodarzy trafił Marcelo Zalayeta. Tym jednym trafieniem Urugwajczyk zapisał się w historii klubu z Turynu i w pamięci fanów Juve.

Juventus z kolei w gronie ośmiu najlepszych klubowych zespołów Europy znalazł się już siedemnasty raz. Z poprzednich szesnastu sprawdzianów zdał aż jedenaście. Tylko pięć razy żegnał się z marzeniami o Pucharze Europy na etapie ćwierćfinałów.

Barcelona gra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów dziesiąty sezon z kolei, co jest rekordowym osiągnięciem. W sumie na tym etapie rozgrywek Katalończycy czternaście razy potrafili awansować, a czterokrotnie odpadali. Co ciekawe połowa tych porażek przytrafiła się Barcelonie w ostatnich trzech sezonach - w obu przypadkach pogromcą Dumy Katalonii było Atletico Madryt. By w historii ćwierćfinałowych zmagań Barcelony znaleźć porażkę z innym rywalem musielibyśmy cofnąć się aż do sezonu 2002/03 i rywalizacji z... Juventusem.

Zaczynamy naszą relację ze spotkania Juventus Barcelona. Do rozpoczęcia pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów zostało pół godziny

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze